Rozpoczyna się kolejny rok, a wraz z nim oczekiwanie na powrót franczyz, które utknęły w czasie. Niezależnie od tego, czy z powodu problemów licencyjnych, czy końca firm produkcyjnych, wszyscy mamy nadzieję, że 2021 rok będzie oznaczał powrót serii, które jak dotąd wydają się mieć mało prawdopodobny powrót.

Voxel wymienił dziesięć franczyz, które rozgrzałyby nasze serca, gdyby wróciły w tym roku, sprawdź to.

1. Filtr syfonowy

Seria akcji, która pojawiła się na PlayStation One, jest jedną z najbardziej pożądanych na przestrzeni lat. Innowacyjna jak na tamte czasy, pierwsza gra zabrała agenta Gabe Logana na misje, które obejmowały strategię, szpiegostwo i mnóstwo akcji.

Filtr syfonowyŹródło: Push Square

Gra zyskała sequele na PSP i PS2. Nawet będąc jedną z ukochanych ekskluzywnych serii Sony, od 2007 roku nie doczekała się nowej gry. Jednak dla nas fanów płomień nadziei wciąż płonie.

2. Zagubiona planeta

Pierwsza gra z serii Capcom została wydana na Xbox 360 i PS3. Zabiera gracza na lodowatą planetę, pełną gigantycznych stworzeń, gdzie musisz przetrwać zimno i rozprawić się z potworami. W tym celu gracz ma do dyspozycji sporych rozmiarów broń, a nawet gigantyczne roboty do pilotowania.

Zagubiona planetaŹródło: Microsoft

Pozostałe dwie gry, które nastąpiły później, bardzo zmieniły główne elementy i ostatecznie podzieliły opinie swoich fanów. Ale jedno jest pewne: każdy chciałby zobaczyć nową wersję obecnej generacji konsol i pecetów.

3. Kryzys dinozaurów

Seria, w której od czasu do czasu łączy elementy Resident Evil z dinozaurami, generuje plotki. Przez lata zawsze pojawiały się wieści o opracowywaniu nowej gry, ale do tej pory Capcom nie potwierdził absolutnie niczego.

Kryzys dinozaurów.Źródło: YouTube

W grze wcielamy się w agentkę Reginę, która musi uciec z wyspy pełnej dinozaurów. Mimo ogromnego sukcesu i popularności, od 2003 roku seria nie zyskała ani nowego rozdziału, ani zremasterowanej wersji swoich gier.

4. Martwa przestrzeń

Seria kosmicznych horrorów została również wydana na konsole Xbox 360 i PS3. Kontrolując inżyniera Isaaca Clarke’a, gracz musi przetrwać nieumarłych i kosmitów, którzy przejęli kosmiczną bazę. W tym celu postać ma szereg broni, takich jak ciekawa Przecinarka Plazmowa i Rozpruwacz Dysków.

Martwa przestrzeń.Źródło: EA

Pomimo rosnącej popularności, franczyza nie sprzedała się wystarczająco, by Electronic Arts nadal inwestowało w kolejne rozdziały. A wraz z zamknięciem jego studia Visceral Games szanse malały. Jednak jego fani wciąż mają nadzieję, że świetny wydawca powróci do inwestowania w tę tak ukochaną i oryginalną markę.

5. Metal Gear Solid

Chociaż seria Metal Gear jest uważana przez wielu za jedną z najważniejszych w historii, minęło trochę czasu, odkąd mieliśmy ważny tytuł. Chociaż ostatnia gra, Metal Gear Survive, została wydana w 2018 roku, wielu uważa ją za nieistotną, ponieważ całkowicie odbiega od tego, co zawsze proponowała seria.

Metalowy sprzęt.Źródło: Microsoft

Konami niedawno ogłosiło poważną restrukturyzację firmy, ale bez zaprzestania produkcji swoich gier. W związku z tym wielu zakłada, że ​​firma nie idzie zbyt dobrze na nogach i nawet rozważają, że były dyrektor franczyzy, Hideo Kojima, mógłby kupić prawa do franczyzy i wyprodukować nową grę.

6. Omnimusza

Kolejna seria Capcom utknęła w czasie, Onimusha zrobiła ogromny hit na PS2 za połączenie słynnego aparatu fotograficznego Resident Evil z nadprzyrodzonymi elementami w Feudalnej Japonii. W grze wcielamy się w samuraja Samanosuke Akechi, który musi powstrzymać inwazję demonów.

Omnimusza.Źródło: SamaGame

Pomimo wszystkich sukcesów w erze 128-bitowej, Onimusha nigdy nie zdobył tytułu od czasu swojej czwartej gry. Capcom wydał nawet „lepiej dopracowaną” wersję pierwszego rozdziału sagi, ale nie podobała mu się zbytnio za wprowadzenie tej samej rozgrywki bez żadnych ulepszeń na obecnych platformach.

7. Fatalna rama

Seria horrorów Koei Tecmo zrewolucjonizowała erę 32-bitową, wprowadzając grę odmienną od standardu. W nim trzeba było odnajdywać duchy za pomocą aparatu, a (według firmy) wszystkie rozdziały były oparte na prawdziwych historiach.

Fatalna rama.Źródło: Wielokąt

Chociaż rozpoczęła się na PS2 i Xboksie, seria przeniosła się na inne konsole i miała swój ostatni rozdział wydany na Nintendo Wii U (a teraz seria należy do Nintendo wraz z Koei Tecmo). Wraz z ewolucją okularów do wirtualnej rzeczywistości byłoby bardzo interesujące zagrać w nową grę z serii za pomocą tego technologicznego aparatu. Strach byłby gwarantowany.

8. Wieża zegarowa

Kolejna seria grozy od Capcom, która zatrzymała się w czasie. Clock Tower jest uważany przez wielu za ojca survival horroru, ponieważ celem gry jest przetrwanie ataków potworów i zabójców. Trzeci i ostatni tytuł został wydany na PS2 i od tego czasu nigdy nie słyszeliśmy o serii.

Wieża zegarowa 3.Źródło: YouTube

Gry w tym stylu stały się popularne w ostatnich latach. Amnesia i Slender to tylko kilka przykładów, na których Clock Tower może oprzeć swój powrót. Jednak nie bylibyśmy zbyt zmartwieni, gdyby gra miała „surfować po kolejnej fali”: kooperacyjne horrory, takie jak Dead by Daylight. Chciałbym być Scissormanem ścigającym moje ofiary w meczu.

9. Pasożyta Ewa

Seria łącząca elementy akcji i RPG od Square Enix była jedną z najsłynniejszych generacji 32-bitowej. Głównie druga gra, w której znalazły się elementy gry, takie jak Resident Evil i Silent Hill, połączone z mechaniką pierwszej części.

Ewa pasożytŹródło: Kotaku

Jednak od trzeciego tytułu, wydanego wyłącznie na PSP, nie było nic bardziej związanego z marką. Po sukcesie Final Fantasy 7 Remake nie ma co marzyć o Parasite Eve Remake, prawda?

10. Ciche wzgórze

Jeśli przerwa od 2013 roku nie wystarczyła bez gry we franczyzie, Konami nadal wkładała i zabierała „cukierek z naszych ust”. To dlatego, że w 2014 roku ogłoszono grę Silent Hills, którą wyprodukowałby Hideo Kojima i w której pojawiliby się zarówno aktor Norman Reedus, jak i reżyser Guilhermo Del Toro.

Ciche Wzgórze.Źródło: GamerInformer

Jednak rok później Konami anulowało projekt i zwolniło Kojimę. Kilka następnych rozdziałów wszyscy znają, ale my, fani Silent Hill, pozostajemy „ssimy kciuki” i mamy coraz mniejszą nadzieję, że nowy tytuł, a nawet anulowane Silent Hills, mogą ożyć.