Większość graczy przestraszyła się w horrorach, ponieważ próbujemy tych tytułów, oczekując właśnie takich sytuacji, co usuwa część strachu. Prawdziwy horror pojawia się w przerażających momentach w grach, które nie są horrorami, ani nie mają żadnych wskazówek w swojej treści.

Wiele z tych momentów pojawia się, gdy najmniej się tego spodziewasz, w cichej grze eksploracyjnej lub w uroczym tytule wizualnym, co sprawia, że ​​straszenie jest o wiele bardziej skuteczne. W rzeczywistości niektóre z najgorszych przykładów miały miejsce w klasycznych tytułach, w które wielu grało w dzieciństwie i które mogły spowodować traumę dla wielu osób.

Sprawdź, czy nie wspomniano o najbardziej nieoczekiwanym strachu w twoim życiu w grach.

1. Halucynacje w Max Payne

Pierwsza gra z serii Max Payne rozpoczyna się brutalnym morderstwem żony i nowo narodzonej córki bohatera, co rozpoczyna jego podróż zemsty. Od tego momentu strzelaniny i sceny akcji są nieustanne, ale jest moment, w którym fabuła przybiera zupełnie inny i przerażający obrót.

Kiedy spotyka profesjonalną zabójczynię Monę Sax, Max pije przygotowany przez nią napój ze środkiem uspokajającym. To rozpoczyna serię halucynacji, w których znajduje się w zniekształconej wersji swojego starego domu i słyszy, jak jego żona błaga o życie.

Najgorsze przychodzi po odrobinie eksploracji, kiedy zbliża się do pokoju swojej córki. Gracz rozpoczyna spacer w całkowicie ciemnej przestrzeni, a jedynym widocznym elementem jest ślad krwi na ziemi, za którym należy podążać. Czyniąc to, słyszysz również płacz dziecka Maxa przez całą podróż, która nie jest krótka.

2. Spotkanie z Lewiatanem w Subnautica

Subnautica w zasadzie rzuca cię na środek morza na nieznaną planetę po zniszczeniu twojego statku. Po tej początkowej panice musisz nauczyć się radzić sobie z otoczeniem, co oznacza nurkowanie w morzu i szukanie sposobów na przetrwanie, dopóki nie zostaniesz uratowany.

Już przy pierwszych nurkowaniach jasne jest, że istnieją istoty całkowicie nieszkodliwe i inne, które mogą zaatakować, gdy uważają się za zagrożone. Jak na razie dobrze, przecież gracz uczy się unikać wrogów lub znajduje sposoby na ich zabijanie w konfrontacjach. W przeciwnym razie po prostu eksploruj, zbieraj surowce i buduj bazę.

Subnautica pozwala graczowi poczuć się bardzo komfortowo, przynajmniej dopóki nie zbliży się do pewnych obszarów morza, gdzie słychać dziwny hałas, inną sylwetkę i nagły atak następuje przez coś, co wygląda jak gigantyczny wąż morski, który po prostu zabija ich bez żadnej szansy na obrona .

To nieuniknione spotkanie z przerażającym Żniwiarzem Lewiatanem, którego nikt się nie spodziewa, gdy wyrusza przez ten ocean. To także ten moment, w którym wielu po prostu zamyka grę z powodu szoku i strachu przed wrogiem – który nie jest nawet najstraszniejszym Lewiatanem w grze.

3. Fortepian w Super Mario 64

Nie trzeba dodawać, że Super Mario 64 to klasyczna platformówka 3D lub że jest również znana z bardzo kreskówkowej i kolorowej oprawy graficznej. Większość dzieci nawet nie zdaje sobie sprawy, kiedy rozpoczynają swoją przygodę przez królestwo grzybów, że istnieje szansa na przerażenie.

Podczas eksploracji sceny Big Boo’s Haunt gracz widzi kilka drzwi w dużym korytarzu. W jednym z pokoi w kącie stoi piękny fortepian, który może wzbudzić chęć podejść bliżej i sprawdzić, czy wydaje jakiś dźwięk. Wtedy instrument po prostu atakuje, podążając za Mario i odsłaniając swoje ogromne zęby, a także wydaje dźwięk jednocześnie wciskanych klawiszy. Był to z pewnością pierwszy jumpscare, jaki wiele osób widziało w swoim życiu.

4. Dłoń Śmierci w The Legend of Zelda: Okaryna Czasu

Każdy, kto pierwszy raz zobaczy The Legend of Zelda: Ocarina of Time, może pomyśleć, że jest to bardzo normalna gra przygodowa, w której nie ma przerażających wrogów, nawet ze względu na kierownictwo artystyczne. Oczywiście każdy, kto choć raz w nią grał, doskonale wie, że to wrażenie jest błędne.

Jest wielu wrogów, którzy mogą przerażać, zwłaszcza ReDeads, którzy przejmują Castle Town w drugiej części fabuły, ale to nie oni wywołali większość koszmarów u dzieci w latach 90. XX wieku. Najbardziej traumatyczne spotkanie ma miejsce na dnie skały w wiosce Kakariko, z kilkoma szkieletami i dużą ilością krwi rozbryzgowanej na podłodze, a także bardzo niepokojącą ścieżką dźwiękową.

Przerażenie pojawia się po wejściu do pokoju i zamyka się, odsłaniając blade ręce wystające z podłogi. Nie pozostaje nic innego, jak podejść, a jeden z nich chwyta postać i odsłania całkowicie białe zwierzę z plamami krwi.

Znany jako Death Hand, ten wróg ma bardzo wysoką szyję i nie odnosi obrażeń ciała, tylko twarz. Musisz pozwolić mu spróbować ugryźć swoją super szeroką szczęką, aby miał szansę cię zaatakować. Ponieważ jest to obowiązkowa część lochu, nie ma wyboru, a gracz i tak musi przejść przez tę traumę.

5. The Legend of Zelda Moon: Maska Majory

Jak widać, seria The Legend of Zelda wydaje się lubić straszyć fanów, mimo że daleko jej do gatunku horrorów. W przypadku Majory’s Mask sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana niż w jej poprzedniczce. Cały tytuł ma mroczną tematykę, a główny wątek i kilka zadań pobocznych jest związanych ze śmiercią, żałobą i wyparciem się postaci, które nie chcą się nim zająć.

Wystarczy spojrzeć w górę, aby zobaczyć księżyc o przerażającej twarzy zbliżający się do kontynentu Terminy, gdzie znajduje się bohater Link. Dzięki temu są tylko 3 dni, które można powtarzać w nieskończoność, aby księżyc nie spadł. Ciekawe jest to, że w tym okresie widać, jak się zbliża, co sprawia, że ​​wydarzenie jest jeszcze bardziej przerażające i generuje poczucie pilności.

Wiele osób może dziś uznać twarz księżyca za zabawną, ale można powiedzieć, że o wiele łatwiej byłoby ją zignorować, gdyby tak nie wyglądała. Poza tym nie musimy nawet wspominać o horrorze widząc alternatywne zakończenie, w którym księżyc po prostu spada i wszyscy natychmiast umierają.

6. Walcz z Giygasem na Ziemi

Earthbound to całkowicie niestandardowa gra RPG, więc zamiast postapokaliptycznych scenariuszy i zmutowanych wrogów jest małe podmiejskie miasteczko i wrogowie tacy jak muchy, myszy, a nawet abstrakcyjna sztuka na początku przygody. Niektóre z nich są prawdziwe w całej fabule, ale między nimi odkrywane są bardziej złowrogie szczegóły.

Punktem kulminacyjnym jest finałowy boss, znany tylko jako Giygas. W przeciwieństwie do wszystkiego, co widzieliśmy do tej pory, musisz poruszać się po rurach, które wyglądają bardziej jak jakiś rodzaj jelita, aby dostać się do tego wroga, który nie ma określonego kształtu. Prawda jest taka, że ​​Giygas wygląda bardziej jak zestaw zniekształconych, krzyczących twarzy. Nie ma nic lepszego, aby zranić dziecko, które po prostu chciało zagrać w inną grę RPG na swoim Super Nintendo.

7. Kanibale w Fallout 3

Pierwsza gra z serii Fallout, nad którą pracowała Bethesda, jest dość podzielna, ponieważ niektórzy fani ją uwielbiają, a inni ją nienawidzą. Ale mimo wszystko nie można powiedzieć, że nie oferuje wspaniałych miejsc i ciekawych detali dla tych, którzy lubią eksplorację.

W połowie podróży po pustkowiach można oczywiście natknąć się na nieco przerażających wrogów. To straszne znaleźć jaskinię pełną straszliwych Szponów Śmierci lub miasto przejęte przez Super Mutanty, ale jest jeszcze jedna chwila, która mogła wywołać więcej strachu u graczy.

Po przybyciu do miasta Andale postać zostaje przyjęta przez mieszkańców bardzo przyjaźnie, nawet bardziej niż w innych wioskach w Fallout 3. To miłe przyjęcie jest trochę dziwne, ale wtedy jeden z mieszkańców każe mu uciekaj, póki jest czas, by uświadomić sobie, że naprawdę coś jest nie tak.

Decydując się na zbadanie piwnicy jednego z domów Andale, gracz znajduje na niektórych stołach kilka poćwiartowanych ciał i organów. Po odrobinie analizy staje się jasne, że mieszkańcy są spokrewnieni i zabijają i zjadają przechodzących gości.

Cała scena i odkrycie może być dość niepokojące i od tej pory mieszkańcy zachowują się wrogo i za wszelką cenę próbują zabić głównego bohatera.

8. Rekin w Banjo-Kazooie

Subnautica może być najnowszym tytułem, który budzi strach przed morzem, ale nie jest pierwszym, który powoduje tę traumę u graczy. Wciąż na Nintendo 64 urocza i kolorowa Banjo-Kazooie miała już kilka przerażających postaci, ale były one posłuszne, jak ogromny metalowy rekin Clanker.

Ale to spokojne uczucie w wodzie nie trwa długo, ponieważ wystarczy osiągnąć poziomy Treasure Trove Cove i Rusty Bucket Bay i spędzić trochę więcej czasu na morzu, aby zacząć słuchać innej muzyki, która z czasem rośnie. Nagle pojawia się rekin o imieniu Snacker, którego jedynym celem jest zabicie.

Nie możesz płynąć szybciej od niego, ale możesz spróbować szczęścia, aby dotrzeć na plażę, zanim odbierze mu wszystkie punkty życia. Możemy powiedzieć, że później byliśmy bardzo podejrzliwi w stosunku do innych gier, które miały do ​​zbadania morze.

9. Pierwszy Creeper w Minecrafcie

Minecraft to kolejny bardzo ciekawy przypadek, ponieważ bardzo zachęca do kreatywności i eksploracji, ale w trybie przetrwania ma wrogów w prawie każdym zakątku mapy. Jednak żadne spotkanie nie jest gorsze i bardziej przerażające niż z pierwszym Creeperem, który zakrada się od tyłu i w każdej chwili może eksplodować.

Jego dużą różnicą w stosunku do reszty wrogów jest to, jak może podejść bez większego hałasu, zwłaszcza jeśli gracz wydobywa bez większych obaw. Jedyny dźwięk, jaki wydaje Creeper, jest tuż przed wybuchem, więc może być za późno, by zdać sobie sprawę, że jest w pobliżu.

Strasznie jest też nagle spojrzeć w bok lub w tył i zobaczyć, jak ten zielony klocek zbliża się w twoją stronę. Nawet dzisiaj, doskonale wiedząc, jak działa Creeper, mówimy, że nadal może łatwo przestraszyć, gdy się tego nie spodziewa.