W ciągu ostatniego roku przeprowadzono jedną z największych dotychczasowych operacji Dark Web. Władze różnych krajów ogłosiły aresztowanie 179 osób, konfiskatę 500 kilogramów narkotyków, pozyskanie 64 sztuk broni palnej i skonfiskowanie około 6,5 miliona dolarów w gotówce i kryptowalutach. Po sukcesie operacji władze ostrzegają: ciemna sieć nie jest tak anonimowa, jak się sądzii mają narzędzia, aby znaleźć tych, którzy tam działają.

Komunikat Europolu pojawia się po aresztowaniu 179 osób uczestniczących w nielegalnej sprzedaży produktów w Dark Web. Aresztowania miały miejsce w Stanach Zjednoczonych, głównie 121 osób, a następnie w Niemczech (42 osoby), Holandii (8 osób), Wielkiej Brytanii (4 osoby), Austrii (3 osoby) i Szwecji (1 osoba).

Jest coś wspólnego między tymi wszystkimi aresztowaniami i jest to fakt, że dzięki śledztwu trwającemu od ponad roku wspólny punkt: Wall Street Market. Wszystko zaczęło się 3 maja 2019 r., Kiedy Operation Disruptor podjęła jeden z głównych kroków, zamykając Wall Street Market. Wall Street Market był jednym z wielu sklepów sprzedających nielegalne produkty w Dark Web.

Ale Europol i inne współpracujące instytucje zamknęły sklep, aresztując menedżerów i dwóch najpopularniejszych sprzedawców. Ale na tym nie poprzestali wykorzystał skonfiskowane informacje do wyszukiwania i śledzenia tożsamości kupujących i sprzedających; który tam działał. Zrobili to po części dlatego, że byli w stanie odzyskać serwer, który działał jako kopia zapasowa sklepu, czyste złoto dla badaczy.

Operacja została współpraca między organizacjami z różnych krajów na poziomie globalnym, z Europolem i Eurojustem jako siłami koordynującymi. Współpracowały ze sobą władze z Niemiec, Australii, Austrii, Kanady, Cypru, Stanów Zjednoczonych, Holandii, Wielkiej Brytanii i Szwecji.

Ciemna sieć, która nie jest już tak ciemna

Oprócz świętowania sukcesu operacji, Europol wykorzystał tę reklamę do ogłoszenia ostrzeżenia: ciemna sieć, która nie jest już tak ciemna. Jak sami wskazują:

„Złoty wiek rynku ciemnej sieci dobiegł końca. Operacje takie jak te podkreślają zdolność organów ścigania do przeciwdziałania szyfrowaniu i anonimowości rynków ciemnej sieci”.

Innymi słowy, ostrzegają, że nie mogą już dłużej po prostu wyłączać serwerów i usuwać nielegalnych sklepów, jak to robili do tej pory przy kilku okazjach, ale także mogą znaleźć tych z tyłu. Jest to ostrzeżenie zarówno dla sprzedających, jak i kupujących:

„Organy ścigania mogą również śledzić nielegalne transakcje zarówno dla kupującego, jak i sprzedającego. Osoba, która kupiła nielegalne produkty na ukrytych stronach, ryzykuje oskarżenie w wielu krajach.

Prawda czy nie, prawda jest taka, że pokazują, że mają strategie i metody znajdowania użytkowników Dark Web. Ciekawym niedawnym przykładem jest śledzenie odcisków palców na zdjęciu. Używana jest zdecentralizowana sieć Tor, co utrudnia wyszukiwanie. Dopiero czas pokaże, czy anonimowość Dark Web i Deep Web została naprawdę zakończona.

Złożoność zakończenia Dark Web

Operacja Disruptor jest z pewnością jedną z największych w Dark Web, ale to nie zapewnia niczego na dłuższą metę. Wcześniej upadły inne większe niż Wal Street Market, takie jak Silk Road w tym czasie. Na przykład w 2017 r. władze holenderskie zamknęły Hansę, a jednocześnie amerykańskie FBI wykończyło AlphaBay, dwa duże, które spadły do ​​wydania jeden z najcięższych ciosów w nielegalny handel Dark Web. I pojawiły się inne sklepy.

Zakłócacz Operacyjny Zmienia nieco zasady gry, idąc bardziej dla użytkowników niż dla platformy. Innymi słowy, jest to bardziej bezpośredni atak na przestępcę, przez co samo przejście do innego sklepu już nie wystarczy. Kiedy dochodzi do tego typu ataków lub podejrzeń o ataki ze strony władz, Ciemna Sieć zazwyczaj nieco spowalnia swoją aktywność przed powrotem. Za kilka tygodni zobaczymy, czy to zawiadomienie Europolu odniosło skutek, czy nie.