Obiekt mobilności. Tak Citroën definiuje swój nowy samochód elektryczny, Citroën Ami. Lekki czterokołowiec stworzony po to, aby każdy kierowca od 16 roku życia mógł poruszać się po mieście bez obaw o ograniczenia. Dzięki zasięgowi do 75 km – w idealnych warunkach – Ami może być liderem mobilności przyszłości, zwłaszcza w dużych miastach.

W tej chwili dostępny tylko we Francji, mogliśmy go przetestować na ulicach Madrytu i w najmniej przyjaznym scenariuszu możliwym dla pojazdu o tych cechach: w środku wybuchowej cyklogenezy. Mam na myśli złą pogodę. Bardzo źle.

Czym jest Citroën Ami?

Na początek musisz jasno określić, czym nie jest. Nie samochód. Nie jest też mikrosamochodem. Wobec braku bezpośrednich rywali, z którymi można by to porównać, francuska firma wyjaśnia, że ​​zaprojektowała „obiekt mobilności”.

Bezpośredni potomek Ami ONE Concept zaprezentowany na Salonie Samochodowym w Genewie w marcu 2019 r., jest lekki quad którego imię pochodzi od słowa „przyjaciel” w języku francuskim. Przypomina nam również samochód rodzinny, który powstał w latach 1961-1979: Citroën Ami 6, a później Ami 8.

Mogliśmy znaleźć podobne propozycje, takie jak Renault Twizy czy nowszy SEAT Minimó, chociaż ten ostatni ma zasięg do 100 km.

Jego konstrukcja nawiązuje do tego, co przyjazne i daje nam poczucie bycia przed zabawką. Ami ma metalową strukturę rurową i korpus na bazie poliwęglanu. W dotyku jest jak półsztywny plastik, a wewnątrz widać pręty strukturalne.

Zapewnia widoczność prawie 360 ​​stopni, dając wrażenie cyrkulacji wewnątrz bańki. Wraz z akumulatorem waży 471 kg i mierzy 2,40 m długości, 1,39 m szerokości i 1,52 m wysokości. Aby zorientować się, że jest nieco większy niż Renault Twizy (2,34 m długości) i o metr bardziej zebrany niż Citroën C-Zero (bliźniak Mitsubishi i MIEV i Peugeot i0n).

Jedną z głównych cech tego czterokołowca jest to, że jest całkowicie symetryczny. Oznacza to, że z przodu i z tyłu jest tak samo, więc stojąc w miejscu, na pierwszy rzut oka nie wiadomo, w którym kierunku zmierza. To odpowiada na pytanie o oszczędność kosztów: nie muszą dodawać różnych komponentów w każdej części, zmniejszając liczbę do mniej niż 250 części.

W rzeczywistości jest to tak „proste”, że zestawy do personalizacji są dostarczane w kartonowych pudłach, które klient zabiera do domu i sam montuje, od deski rozdzielczej po koła. I obiecują, że to bardzo proste, dziecinnie proste.

Akumulator litowo-jonowy o pojemności 5,5 kWh zapewnia Ami autonomia do 75 km -w idealnych warunkach-. Może być ładowany do 220V przez standardowe gniazdo. Czas ładowania to trzy godziny.

A co z maksymalną prędkością? Jego silnik o mocy 6 kW pozwala mu osiągnąć prędkość 45 km/h, więc nie może poruszać się po autostradach ani autostradach. Jego zastosowanie ma charakter czysto miejski lub na niewielkie odległości.

Jedną z głównych atrakcji jest to, że będąc czterokołowcem, Z prawem jazdy na motorower możesz jeździć od 15 roku życia (Prawo jazdy klasy AM: silniki poniżej 50 cm3).

W stylu marek Ligier czy Aixam.

We Francji, na pierwszym rynku, do którego dotarła, 42% docelowej grupy odbiorców odpowiada grupie wiekowej 15-16 lat i według francuskiej firmy ma swoje miejsce nawet na obszarach wiejskich. Tam od otwarcia w lipcu otrzymała już około 2000 zamówień.

Jaką masz technologię? Jedną z przesłanek Ami jest to, że jest to pojazd, którym każdy może jeździć intuicyjnie. W rzeczywistości jedynym sprzętem technologicznym, jaki znajdziesz, będzie własny smartfon i głośnik Bluetooth, który ożywi podróż.

Wspornik umieszczony na desce rozdzielczej umożliwia umieszczenie i podłączenie telefonu komórkowego, aby móc korzystać z przeglądarki. I to wszystko.

Za kierownicą Citroëna Ami

Gdy po raz pierwszy wsiądziesz na pokład Ami, poczujesz się jak w bańce lub łodzi podwodnej. Jego panoramiczny dach i duże podłużne okna umożliwiają niemal pełny widok na to, co jest dookoła, o ile nie pada deszcz, jak to miało miejsce podczas prezentacji.

I właśnie tego ranka w Madrycie zdarzył się cud: padało. Dużo padało. Do tego dołączyło żółte ostrzeżenie przed wiatrem; najmniej idealny scenariusz dla pojazdu o tych cechach.

Pomimo ograniczonych środków, wnętrze zaskakuje ogromną możliwością zamieszkania. Jedynym siedzeniem, które można regulować wzdłużnie, jest siedzenie kierowcy, a mimo to jest dużo miejsca na nogi.

Z kolei siedzenie pasażera jest nieco dalej cofnięte, dając wystarczająco dużo miejsca, aby skorzystać z bagażnika znajdującego się z przodu (pamiętaj, że nie ma on bagażnika. I że to nie jest samochód).

Z przodu deski rozdzielczej znajdziemy duże schowki w stylu klocków LEGO, które można dostosować za pomocą różnych kolorów.

Jako ukłon w stronę kultowego Citroëna 2 CV, boczne szyby można otwierać ręcznie, odchylając je do góry. Z drugiej strony drzwi, mimo że są całkowicie identyczne z obu stron, to po stronie kierowcy otwarcie jest odwrócone, natomiast po stronie pasażera otwieranie jest klasyczne.

Aby móc otworzyć od wewnątrz, trzeba będzie mocno pociągnąć za jakieś taśmy materiałowe, a do regulacji małych lusterek wstecznych – w stylu motocykla – wystarczy sięgnąć przez okno i zrobić to samemu .

Czas ruszać! Uruchomienie jest bardzo proste: wystarczy włożyć kluczyk do stacyjki, przekręcić, nacisnąć pedał hamulca i opuścić dźwignię hamulca ręcznego. Oczywiście aby znaleźć biegi (ma tylko trzy, bo jest automatyczne) będziesz musiał zajrzeć na podłogę pojazdu, między drzwiami a siedzeniem kierowcy.

W drodze łatwo przyzwyczaić się do akceleratora i trzeba powiedzieć, że mała mobilność wychodzi z wystarczającą radością ze stania. Oczywiście szybko osiągasz prędkość maksymalną 45 km/h.

Ami ma promień skrętu 7,2 metra i nie ma wspomagania kierownicy, ABS ani poduszki powietrznej. Mimo to łatwo się z nim wędrować, choć siedzenia, lekko wyściełane i dość sztywne, przypominają o ilości minut spędzonych za kierownicą.

Nie ma klimatyzacji, ale ma system wentylacji i ogrzewania, który jest zredukowany do przycisku, który po naciśnięciu brzmi jak suszarka do włosów przy dużej głośności. Niestety dzień, w którym zostaliśmy wezwani, wymagał intensywnego korzystania z ogrzewania, aby okna nie zaparowały.

Jest więcej niż prawdopodobne, że trasa w słoneczny dzień byłaby przyjemniejsza, ale opadająca trąba wodna zaczęła zalewać niektóre ulice i praktycznie uniemożliwiła widoczność podczas manewrów.

Niewielki rozmiar lusterek i fakt, że szyby zaczęły zaparowywać bez żadnego rozwiązania, utrudniały łatwe wykonanie niektórych sekcji, ale mimo to Ami zareagował całkiem dobrze.

Jednak jednym z punktów, które francuska firma będzie musiała poprawić, jest: szczelność: deszcz zdołał nie tylko wejść do kabiny przez górną część drzwi, ale także przez przedni przedział pasażerski na bagaż.

Podłoga pojazdu pod koniec trasy była dość mokra. Jeśli chodzi o autonomię, trasę rozpoczęliśmy z prawie naładowanym akumulatorem i 65 km autonomii; Pomimo intensywnego korzystania z ogrzewania i zabierania go na niektóre podróże z maksymalną prędkością, pod koniec testu, który trwał niewiele ponad półtorej godziny, pozostała tylko nieco ponad połowa.

Krótko mówiąc: jeśli szukasz samochodu elektrycznego, Ami nie jest dla Ciebie. Ale jeśli chcesz mieć możliwość poruszania się po mieście z krótkimi podróżami i bez martwienia się o obszary o ograniczonym dostępie, może to być realna opcja. I ma etykietę ZERO.

Ceny Citroëna Ami

Chociaż Ami będzie sprzedawany głównie przez Internet, niektórzy dealerzy również go będą mieli, a także FNAC i przestrzenie Citroëna. Dostawy rozpoczynają się w marcu, ale jest już konfigurowalne.

Jego cena zaczyna się od 6900 euro bez pomocy z podstawowym wykończeniem i możliwością skorzystania z Planu MOVES 2 na pomoc zakupową, która mogłaby obniżyć cenę o 600 euro.

Możesz również wybrać cztery inne warianty: dwa konfigurowalne z pakietem dekoracyjnym (+400 euro), wykończenie Pop (7800 euro) i wykończenie Vibe (8260 euro), z chronionymi nadkolami, tylnym spojlerem, specjalnymi kołami lub relingami dachowymi.

Oprócz możliwości zakupu, Ami można wynająć na minuty lub miesiącea marka analizuje już inne propozycje, takie jak:

  • Wynajem długoterminowy: 19,99 € / miesiąc (wersja AMI AMI; LLD 48 miesięcy, wstęp 2644 €, zniżka ekologiczna 900 € we Francji). Dla tych, którzy potrzebują pojazdu na stałe, osób prywatnych lub profesjonalistów, jako pierwszego, drugiego lub trzeciego pojazdu w domu.

  • Carsharing: od 0,26 € / min (oferta Free2Move dla abonentów 9,90 € miesięcznie bez konieczności pobytu), we Francji. Należy zauważyć, że Free2Move jest jedynym operatorem carsharingu pojazdów miejskich w bezpłatnej usłudze, który umożliwia krótkoterminowy wynajem od 16 roku życia. Analitycy szacują, że do 2030 r. 1 na 3 km będzie pokonywany w trybie carsharingu.

Zmiana paradygmatu w mobilności, gdzie samochód traci coraz więcej miejsca

Oczywiste jest, że Citroën Ami jest przełomowy pod względem mobilności. Jego cechy – przeszklony, łatwy w obsłudze i w 100% elektryczny – sprawiają, że jest idealny do carsharingu, nawet dla turystów, którzy poznają tajniki dużego miasta, nie martwiąc się o ograniczenia.

Fakt, że francuska marka określiła go jako „obiekt mobilności” na krótkie podróże, zapowiada, jak będzie wyglądać mobilność w dużych miastach, gdzie samochód zajmuje coraz więcej miejsca.

W tym scenariuszu istnieją dwa miasta, które przewidują śmierć samochodu w wielkim mieście: Paryż i Barcelona. Socjalistka Anne Hidalgo, niedawno ponownie wybrana na burmistrza Paryża, chce wyeliminować 72% miejsc parkingowych w mieście.

Według badania z 2019 r. przeprowadzonego przez Atelier Parisien d’Urbanisme i cytowanego przez Forbes, w Paryżu jest 83 500 miejsc parkingowych na ulicach; Hidalgo planuje wyeliminować 60 000 z nich.

Ze swojej strony burmistrz Barcelony, Ada Colau, również podjęła kroki w celu nadania priorytetu deptakom i ścieżkom rowerowym w Barcelonie. Tym samym, parking regulowany (płatny) zostanie w nadchodzących miesiącach poszerzony o 9.558 nowych miejsc parkingowych, aby priorytetowo traktować parkowanie dla mieszkańców.

Obecnie w Barcelonie jest 55 905 nieuregulowanych miejsc parkingowych, więc wkrótce będzie ich prawie 10 000 mniej.

Jeśli dodamy do tego ograniczenia w dostępie do centrum dużych miast i wzrost carpoolingu, koktajl jest serwowany. A głównym składnikiem jest kupowanie mobilności na określony czas.

Na przykład chiński producent Lynk & Co wylądował w Europie w zeszłym roku, określając się jako marka samochodowa dla tych, którzy nie chcą samochodów, i podobnie jak jego kolega Volvo, dąży do subskrypcji, a nie zakupu.

W rzeczywistości pojawienie się w Europie tego start-upu należącego do chińskiego giganta Geely jest destrukcyjne: wprowadzi na rynek hybrydowego SUV-a w ramach modelu subskrypcji 500 euro miesięcznie, który możesz zapłacić za siebie lub podzielić się z innymi użytkownikami.

Dzięki Lynk & Co użytkownik może zarejestrować się, aby wypożyczyć pojazd od irma za jedną miesięczną opłatę, która obejmuje wszystko oprócz paliwa. Możesz jednak również zarejestrować się jako „bezpłatny członek”, uzyskać dostęp do pojazdów innych osób i płacić tylko wtedy, gdy chcesz z nich korzystać, chociaż „właściciel” będzie miał oczywiście dostęp priorytetowy.

Te 500 euro miesięcznie można płacić indywidualnie, jeśli nie jesteś zainteresowany współdzieleniem samochodu, lub rozdzielić opłatę na wszystkie osoby, które chcą nim jeździć, bez względu na to, czy są to rodzina, przyjaciele, czy członkowie klubu.

Krótko mówiąc, fakt, że Citroën zaprezentował obiekt mobilny, a nie samochód, daje nam wskazówkę, dokąd zmierzamy.