Miecze, magia, potwory i duży obszar, na którym można swobodnie chodzić. Są one podstawowe w wielu dzisiejszych grach, ale na początku 2000 roku było kilka kreacji, które byłyby równie dobrze połączone jak gra Piranha Bytes.

Nawet na przełomie tysiącleci fani RPG mogli cieszyć się wieloma wspaniałymi tytułami, wystarczy pomyśleć o serii Baldur’s Gate lub Might & Magic. Jednak nie wszyscy lubili czytać długie teksty, więc gatunek action-RPG zaczął się rozprzestrzeniać. A ze względu na dobrze zaprojektowany świat i historię Gothic szybko wkradł się w serca fanów.

Gra po raz pierwszy pojawiła się 15 marca 2001 roku w Niemczech, a nawet 23 listopada tego roku w Ameryce Północnej. Niemiecki zespół Piranha Bytes pracował nad unikalnym silnikiem gry przez ponad cztery lata i chociaż oprawa wizualna była wówczas pierwszorzędna, niektóre mechaniki gry z pewnością ciężko pracowały. Jednak historia i postacie wzięły grę na plecach.

Przygoda rozpoczęła się potępieniem naszego bohatera, a następnie wrzuceniem go do chronionej magiczną kopułą doliny, gdzie pozostali więźniowie wydobywali specjalną rudę na wojnę z orkami. Gra od początku puściła nas z rąk i pozostawiła nam kształtowanie własnego losu, mogliśmy swobodnie decydować, po której stronie obozu chcemy walczyć ze złem, a oprócz głównego wątku fabularnego mogliśmy również ukończ szereg ciekawych zadań pobocznych. Na pewno trzeba było wykonywać takie misje, bo Dolina Kopalnia była trudnym miejscem i tylko ci, którzy na nią pracowali, mogli cokolwiek osiągnąć.

Fabuła nie obfitowała w nagłe zwroty akcji i rzadko otrzymywaliśmy też spektakularne filmy instruktażowe, ale rozwój naszej postaci, interakcja z innymi postaciami i sprytnie zbudowany, otwarty świat były ze sobą w doskonałej harmonii. Druga część, która pojawiła się kilka lat później, gruntownie przerobiła grę, ale zachowała podstawy i być może odniosła większy sukces wśród graczy. Potem przyszedł cały trzeci rozdział, który wciąż był do zaakceptowania, a potem Piranha Bytes zaczęła pracować nad kolejną wytwórnią serii Risen, a seria Gothic trafiła do nowego dewelopera, więc czwarta część nie pasowała już do swoich poprzedników.

Chociaż gram w Gothica od dłuższego czasu, był czas, kiedy kilka razy walczyłem przez przygodę, zawsze oddając swój miecz (lub magię) na służbę drugiej stronie. Dodatkowo nie było potrzeby rozpoczynania nowej gry, po prostu musieliśmy wykonać zapisaną pracę, w której byliśmy już tak dobrzy ze wszystkimi, że po krótkiej rozmowie mogliśmy dołączyć do dowolnego obozu, a ponowne wczytanie tego zapisu mogło rozpocząć historię od nowa, po prostu z innego punktu widzenia. .

W grze pojawiały się coraz większe błędy, które tak naprawdę nie utrudniały postępów, ale zdarzało się też, że jedna z głównych misji była kiepska. Scenariusz został wyłączony, a jednocześnie zamrożono ważną postać, którą trzeba było gdzieś dostarczyć. W takim przypadku byliśmy w stanie zrobić dwie rzeczy: załadować wcześniejszą kopię zapasową i rozpocząć misję od zera lub rozwiązać problem za pomocą komendy konsoli. Ten ostatni był zwykle wybierany, ponieważ choć był nieco bardziej zabawny, nie zmarnowano co najmniej kilku godzin czasu gry. Przynajmniej nigdy nie miałem pod ręką świeższej, zapisanej pracy.

Pomimo swoich wad, Gothic nadal była bardzo zabawną grą, a dla dzisiejszych oczu wiele z niej może wydawać się przestarzała, ponieważ w rzeczywistości była skarbnicą i potrafiła przygwoździć fanów gatunku przed ekranem przez bardzo długi czas godziny.

Bohaterskie znaleziska upamiętniają czasy, kiedy jeszcze trochę łatwiej było być graczem – to znaczy było to bardziej skomplikowane. Jeśli ktoś z nas wymyśli coś na temat starej ulubionej gry, natknie się na stary zwiastun lub muzykę, która przypomina nam jedną z klasyków, lub po prostu podzieli się z wami czymś z naszej przeszłości gier, zrobimy to wszystko w tej nowej kolumna.

Jeśli Twój komputer, sprzęt, urządzenie mobilne, urządzenie inteligentne lub dowolny motyw dla geeków się porusza, to jest miejsce dla Ciebie!