Pod koniec gry większość z nas siedziała przed lekko pożółkłym monitorem CRT i wyglądała na zdziwioną, jak teraz postępować, ponieważ w ciągu ostatnich kilku dni sami staliśmy się Tommym Angelo, który stał się fajnym gangsterem w Lost. Niebo.

Przede wszystkim warto wyjaśnić, że to pisanie nie jest tak naprawdę na właściwym miejscu, ponieważ mafia jest daleka od znaleziska, a raczej jeden z kamieni węgielnych historii gier wideo, które my, którzy graliśmy 15 lat temu, nadal kochamy z religijnym szacunkiem. Chociaż to są wielkie słowa, ale nawet nie kłamię przypadkiem, bo ktokolwiek widział listę pracowników przewijaną w 2002 roku, ergo towarzyszył gangsterowi taksówkarskiemu w jego niechlujnej karierze, słusznie czuł, że świat trochę się zmienił i nigdy więcej. będzie tak jak wcześniej.

To może być każdy z nas

Chociaż Mafia pojawiła się później niż GTA III, które było mniej więcej w tym samym wieku, jej rozwój faktycznie rozpoczął się wcześniej, ale wielu nie przeszkadzało w zdobywaniu tokena klona GTA, co jest co najmniej tyle bzdur, co porównanie Gwiezdne tory do Gwiezdnych wojen. po prostu dlatego, że mają statki kosmiczne w obu, mimo że grają w piłkę nożną w zupełnie innej lidze. Ale nie o to chodzi, warto było to tylko wyjaśnić na samym początku, ponieważ obie gry bawiły się zupełnie innymi wartościami i elementami gry, nieźle.

Jedną z największych zalet mafii jest to, że zbudowała historię wokół człowieka, który naprawdę mógłby być każdym z nas, ponieważ bohater, Tommy Angelo, jest prostym dzieckiem ludu. Ma taksówkę, jeździ po ulicy dzień i noc i czeka na przejażdżkę, słuchając Duke’a Ellingtona i The Mills Brothers i paląc papierosy jeden po drugim, jak to jest w zwyczaju swoich czasów. Nie jest mordercą w konflikcie zbrojnym, nie zabija jednym gestem i nie kręci się cholernie wielkim skinieniem głowy, tak jak nie wziął w życiu nawet stiuku, jednym słowem jest zwykłym obywatelem, a nie przestępcą.

To już ogromna zaleta w grze, ponieważ pozwala nam łatwo identyfikować się z postacią, gdyż większość graczy – siedząc przed monitorem – jest również podobna do przeciętnego człowieka, nawet jeśli nie lubi się do tego przyznać do nich samych. Dodatkowo, twórcy odrzucili poczucie przyziemności, mówiąc, że pierwsze misje mające na celu poznanie mapy polegają na przetransportowaniu mieszkańców z punktu A do punktu B. Fajnie!

Spirala kryminalna

Śledząc przygody Tommy’ego, nawet w ostatniej chwili, nie czujemy, że człowiek pociągający za spust nie myśląc do końca się pogorszył, ale dzięki znakomicie skonstruowanemu scenariuszowi przez cały czas wierzymy, że jest tylko ofiarą okoliczności i tak naprawdę nie mam wyboru, by zanurzyć się w podziemiach. podczas zakładania garnituru w jodełkę i wysyłania dziesiątek ludzi do innego świata lub pozostawania prostym taksówkarzem, który jest wdzięczny za każdy cal napiwku. Choć opowiadanie historii jest całkowicie linearne, są w nim sytuacje moralne, decyzyjne, co prawda jesteśmy w nich biernymi obserwatorami dylematów i postanowień Tommy’ego, ale nigdy nie czujemy, że sami w danej sytuacji pomyślelibyśmy inaczej.

Ponieważ fabuła jest niewiarygodnie imponująca, a nawet ryzykujemy podjęcie się być może jednego z najlepiej napisanych scenariuszy pomiędzy grami, nie nudzimy się ani przez chwilę i po prostu dryfujemy od jednej misji do drugiej, zawsze czując, że jest to trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. wolt. Celowo nie wspominam o wyścigach samochodowych, gdzie można wykonać robotę w kilka sekund za pomocą prostego oszustwa, ponieważ sam nigdy tego nie używałem, ale na przykład na pewno każdy ma złowrogą strzelankę do kościoła, z której uciekamy na strych, lub po prostu strzelanka na lotnisku, w której dostanie się do poczekalni nie jest łatwe. zadanie, nie mówiąc już o podejściu do pasa startowego.

A kiedy przez to wszystko przechodzimy, Tommy, a także Paulie i Sam, którzy w międzyczasie stali się jego najlepszymi przyjaciółmi, zanurzają się coraz głębiej w podziemie, z których nie najmniejsze charakteryzuje się dżentelmeńskim stylem, znacznie większym oszustwem. , zdrada, odwet, krew i śmierć. W ostatnich kilku rozdziałach my sami (mam na myśli jako gracz) jesteśmy już spięci i zaniepokojeni tym cholernie wielkimi kłopotami i tym, jak wyjdziemy z tego całego rdzenia. W grze jest jednak wiele do powiedzenia, a słyszymy je głównie od Tommy’ego, który wielokrotnie powtarza, że ​​ten, kto nie chce niczego od życia, na pewno umrze jak bestia, a ten, kto wykorzysta nadarzające się okazje, może dostać wszystko. To prawda, że ​​wkrótce łowi ryby, więc równowaga jest cholernie ważna.

Śmiej się, pociągnij za spust!

Ale pomimo mnóstwa zgonów sama mafia nie jest pochmurną grą, nawet w połowie gry: Tommy i jego przyjaciele będą mieli trudności z ucieczką z tego wszystkiego. Dzięki ekstremalnie rozwiniętym postaciom i zachowanym we właściwych proporcjach oraz odrobinie humoru, który twórcy wbudowali w grę, możemy migrować z rozdziału na rozdział w stosunkowo dobrym nastroju, choć nie z uśmiechem. Co prawda, gdy fabuła się komplikuje, wszystko, co się wydarzy, stanie się coraz mniej zabawne, ale może dlatego właśnie zaczęliśmy żartować na ulicach w GTA, w czeskiej grze jest to prawie nie do pomyślenia, abyśmy zrobili coś takiego. byłoby. To po prostu nie ma sensu.

Po prostu najlepszy

Zastanawiam się, dlaczego miliony graczy wciąż są wstrząśnięte zimna, gdy słyszą piosenkę przewodnią i potajemnie mają nadzieję, że pewnego dnia może nadejdzie remake HD, który przybliży grafikę do teraźniejszości, ale zachowa wszystko, co było fatalne 15 lat temu . czy powąchałeś je siedząc przed monitorem? Odpowiedź jest w rzeczywistości bardzo prosta, ale zadziwiająco trudna do wdrożenia. Bardzo ważne jest to, że geniusze Illusion Softworks zdążyli popracować nad grą i nie byli zmuszeni wypuścić ją krótko, przedwcześnie, jak to miało miejsce w przypadku drugiej części. Implementacja graficzna została cudownie rozwiązana i chociaż teraz uśmiechamy się tylko na widok Celerona 900, który w tamtym czasie był potężnym graczem, tam i wtedy, w 2002 roku, po prostu nie byliśmy w stanie się od niego oderwać.

Nie wspominając o tym, że historia osadzona została w epoce, którą twórcy nie byli wcześniej zbyt odurzeni, a sam motyw mafijny nie był zużyty. Wdrożenie Lost Heaven, każde miejsce aż do ostatniego żwiru i gazety dryfujące po ulicy, jest znakomicie zaprojektowane, niezwykle autentyczne. Ponadto jazda i pościg są bardzo efektowne, mimo że większość czterokołowców ledwo osiąga prędkość 100 km/h, co nie jest krwawym wyścigiem.

Co można powiedzieć na zakończenie? To, że ci cholerni Czesi stworzyli coś niesamowitego w swoim warsztacie, od dyrektora generalnego po sprzątaczkę, a może nawet na kuriera pizzy, było prawdopodobnie dziełem epokowych geniuszy, którzy wierzyli, że mogą zrobić jedną z najlepszych na świecie, jeśli nie najlepsza gra. A to, że im się udało, to nic lepszego niż fakt, że tylko Ojciec Chrzestny próbował jeździć na sukcesie mafii, z wątpliwymi rezultatami (a my wolimy teraz zostawić własne sequele).

Summa summarum, wszystkiego najlepszego z okazji 15. urodzin, Mafio! Mamy nadzieję, że choć raz w tym życiu spotkamy Was w odnowionej formie, co może oznaczać odświeżoną wersję, a nawet godną kontynuację, chodzi o to, żeby wygrawerować ją tak samo jak w 2002 roku.

Jeśli Twój komputer, sprzęt, urządzenie mobilne, urządzenie inteligentne lub dowolny motyw dla geeków się porusza, to jest miejsce dla Ciebie!