„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global.

HMD przywrócił markę Nokia w telefonach zaledwie dwa lata temu. Jednak w krótkim czasie znalazły się niemal w pierwszej dziesiątce producentów na całym świecie, a wraz z powrotem legendarnych modeli, takich jak 3310, trafiły na pierwsze strony gazet.

Jak nowa Nokia widzi obecny rynek smartfonów? Czego możemy się po nich spodziewać w nadchodzących miesiącach? Czy to coś więcej niż notch lub inne rozwiązania? Boisz się chińskich producentów i ich cen? rozmawialiśmy z Alberto Matronwiceprezes HMD Global na Europę Wschodnią.

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

Powrót Nokii, 2 lata później

Na początek chciałbym, abyście podsumowali powrót Nokii do HMD, który, o ile się nie mylę, miał miejsce prawie dwa lata temu. Co zmieniło się w odniesieniu do tego, jak żyłeś w starej Nokii w porównaniu do tego, jak wygląda branża smartfonów teraz?

Microsoft to bardzo duża firma, ale HMD to startup i jeśli mam oceniać odkąd wróciliśmy z marką Nokia prawie dwa lata temu, to myślę, że jest tam dużo ważnych danych. Wprowadziliśmy na rynek wiele produktów, nadal wprowadzamy na rynek i sprzedajemy bardzo dobrze telefony z funkcjami, w których pod względem wartości jesteśmy numerem jeden na świecie. Oznacza to, że surowce nadal radzą sobie bardzo dobrze, zwłaszcza w krajach wschodzących, chociaż są również dobrze akceptowane w Europie. Są to produkty o dobrych marżach i jesteśmy bardzo zadowoleni z ich działania.

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

„To osiągnięcie, które osiągamy w smartfonach, biorąc pod uwagę, że jesteśmy startupem, a nie gigantem takim jak Microsoft”

A co z balansem w dziale smartfonów?

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

Uważam, że powrót ważnych produktów na rynek w ciągu niespełna dwóch lat, od Nokii 1 do Nokii 8, jest osiągnięciem dla nas, którzy uważamy się za startup, a nie firmę tak dużą jak Microsoft. A to jest ważne, ponieważ na rynku jest duża konkurencja, z dużą ilością pieniędzy do zainwestowania w marketing. Jesteśmy bardzo mali w porównaniu, nie mamy tak dużo pieniędzy do inwestowania

Cóż, startup, startup. Według tego, co tu mam, zatrudnionych jest około 850 osób, a ostatnio zadeklarowany dochód to 1800 mln euro…

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

Tak, kiedy mówię, że jesteśmy startupem, mam na myśli prostotę i bezpośrednie dotarcie do użytkownika końcowego. To nasza mocna strona i wprowadziliśmy wiele zmian, zwłaszcza w technologii, aby zadowolić użytkowników. Zastosowaliśmy różne procesory od Qualcomm i MediaTek, wdrożyliśmy nowe konstrukcje…

Mimo to nie powinno być łatwo konkurować z firmami tak dużymi jak Samsung czy Huawei.

Nie jest, zwłaszcza że, jak mówiłem, mają dużo pieniędzy i zasobów, aby robić, co chcą. Ale nie patrzymy na wzrost wykładniczy. Chcemy się rozwijać krok po kroku. Chodzi o to, aby wejść do pierwszej piątki producentów smartfonów, a także w telefonach stacjonarnych. W rzeczywistości w niektórych krajach jesteśmy już w pierwszej piątce producentów smartfonów.

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

Uderza mnie, że w ciągu zaledwie dwóch lat jesteście już producentem smartfonów w pierwszej piątce w niektórych krajach. Jak myślisz, jakie są klucze do jego osiągnięcia?

Dla mnie każda firma potrzebuje mocno zaangażowanych ludzi, którzy wierzą w wartość projektu i strategię. W naszym zespole mamy ludzi z dużym doświadczeniem, ja np. pomiędzy Nokią a potem Microsoftem, z tą marką jestem związany od 27 lat, ale włączyli nas też ludzie o bardzo młodej mentalności, podążający za tym, co millenialsi robić. Musimy uważnie monitorować, co robią i czego chcą millenialsi.

Millenialsi?

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

Tak, widzieliśmy, że mamy bardzo duży udział wśród osób między 26 a 35 rokiem życia, a teraz czynimy starania także dla nieletnich z tamtych lat. Myślę, że jasne określenie celu i praca z zespołami znającymi tych odbiorców jest tym, co pomogło nam najbardziej, poza marką Nokia, której rozpoznawalność wynosi 98 lub 99% w krajach takich jak Hiszpania.

Jasne, waga marki…

Oczywiście. Zawsze lubię komentować fakt, że jesteśmy jedyną marką smartfonów w Europie. Myślę, że jest to wartość, którą musimy bardziej podkreślać, ponieważ ostatecznie w tej firmie wszystkie dane pozostają w Europie. Nie jadą do Chin ani Stanów Zjednoczonych. I dokładnie wiemy, gdzie są dane, że są bezpieczne itp.

Tysiące smartfonów z aparatem i przyszłość rynku

Jakiś czas temu krążyły plotki o rzekomej Nokii 9, wiem, że nie będziecie mogli mi nic powiedzieć, ale mówiono, że będzie miała 5 aparatów. Czy dwa tylne aparaty w telefonach już się nie sprawdziły? Gdzie jest limit?

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

Nie wiem, gdzie będzie granica, ale jasne jest, że jeśli chodzi o technologię, nikt się nie zatrzymuje i dotyczy to również naszych inżynierów, którzy pracują 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu w laboratorium HMD. Chcemy być bardzo związani z rozwojem technologicznym i tym, o co proszą klienci, więc zobaczymy.

Krąży nawet mem o telefonie pełnym aparatów z tyłu…

(śmiech) Tak, właśnie to mówiłem, nie wiem, gdzie będzie granica, ale jeśli będzie to przydatne dla konsumenta, to będziemy to mieć. Ważne jest również to, że nasze rozwiązania nie tylko pozostają w wysokim zakresie, ale także obejmują je w średnim i podstawowym zakresie.

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

W branży smartfonów jednym z trendów jest obecnie „all screen”. Tam widzieliśmy rozwiązania z wycięciem, inne z opuszczanym aparatem itp. Gdzie zobaczymy Nokię w designie?

Zawsze staraliśmy się, aby produkty służyły przez długi czas, a jeśli chodzi o design, chcemy tworzyć smartfony w oparciu o realia rynku. Mamy produkty z wycięciem, ale powiedziałbym, że kluczem jest dla nas personalizacja, że ​​możemy wprowadzić inny produkt w Chinach niż w innych krajach, ze względu na potrzeby każdego konkretnego rynku.

„Musimy wrócić do stanu, w którym konsument ma do nas duże zaufanie. I to nie jest tylko innowacja technologiczna, to gwarancja produktu, niezawodności, ceny…”

Opierając się na realiach rynku, wygląda na to, że patrzysz na konkurencję, prawda?

Oczywiście uważnie obserwujemy i musimy się wiele nauczyć od konkurencji. Musimy na to patrzeć, obserwować i szanować. I tu musi iść rozwój. Jeśli idziemy krok po kroku, musimy zobaczyć, czego domagają się rynki i jak możemy się do tego dostosować.

To, co mi mówisz, brzmi logicznie, ale z drugiej strony, z takim stanowiskiem, wydaje się, że wolisz nie przejmować inicjatywy. Gdzie w takim razie jest innowacja? Czy nie zobaczymy Nokii, która zaskoczy czymś, czego jeszcze nie było?

Musimy wrócić do stanu, w którym konsument ma do nas duże zaufanie. I to nie tylko innowacja technologiczna, to gwarancja produktu, niezawodności, ceny. W ciągu dwóch lat nie mieliśmy ani jednego problemu z naszymi produktami, a to dlatego, że czasami woleliśmy opóźnić premierę smartfona, aby go bardziej debugować. Wolimy najpierw zbudować bazę, a kiedy już ją mamy, odważymy się na więcej innowacji technologicznych.

Myślę tutaj o przykładach producentów, którzy mogli odejść od innowatorów z dodatkami, które nie trafiły na rynek. Czy tego się boisz?

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

Będąc startupem musimy bardzo uważać, aby nie popełniać błędów. I uwierz mi, ci z nas, którzy wywodzą się ze starej Nokii, wiedzą, co to znaczy się mylić. W tej chwili oczywiście badamy wszystkie technologie, ale dobrze zmierzymy, kiedy nadejdzie moment ich wdrożenia. A przede wszystkim, jeśli jest to konieczne. Nie zrobimy czegoś tylko dlatego, że.

Na przykład?

Jak 5G. Z Nokia Networks wydaje się jasne, że możemy mieć przewagę na tym polu dla naszych smartfonów, ale nie chcemy robić kroku naprzód, jeśli nie jest to jeszcze rynkowa rzeczywistość. Ponieważ jeśli się mylimy, wpływa to na oczekiwania konsumentów dotyczące naszych produktów. A dla nas konsument jest kluczem.

Cień Chin jest wydłużony

W smartfonach klasy średniej i podstawowej jest teraz obecność z Chin, która bardzo zmienia rynek dzięki bardzo agresywnym strategiom, nawet sprzedaży poniżej kosztów produkcji. Jak widzisz, jak wpłynie to na rynek?

„Myślę, że pojawienie się chińskich producentów na rynku nie ma pozytywnego efektu”, Alberto Matrone, dyrektor HMD Global

Cóż, myślę, że nie wpływa to w pozytywny sposób. Ważnym punktem wszystkich produktów, które wprowadzamy na rynek, jest to, że mają wszystkie patenty, pozwolenia, oprogramowanie takie jak Android One itp. A inne nie są zgodne tak bardzo jak my. Tu właściwie jeszcze raz podkreślam, że jesteśmy firmą europejską i wszystko, co robimy, zostaje tutaj. I oni? Gdzie przechowujecie informacje o użytkownikach?

Cóż, zgodnie z nowym RODO informacje o produktach sprzedawanych w Europie muszą być przechowywane w Europie. Czy masz na myśli że?

Tak, i mogę powiedzieć, że HMD i nowe telefony Nokia są zgodne ze wszystkimi przepisami, ale chciałbym zadać użytkownikom pytanie. Czy wszystko jest kwestią ceny? Nie wierzę w to. Jest więcej aspektów do oceny. I podkreślam, przez dwa lata nie mieliśmy żadnych problemów w naszym serwisie posprzedażowym.

„Czy to wszystko kwestia ceny w smartfonach? nie sądzę. Jest więcej aspektów do oceny”

Odwróćmy pytanie. Istnieją marki, które sprzedają po bardzo niskich cenach w porównaniu z rynkiem, ale są też inne, które sprzedają po bardzo wysokich cenach, powyżej 1500 euro. Co sądzisz o telefonach z wyższej półki, które są warte ponad 1500 euro?

Jeśli są ludzie, którzy kupują Ferrari, myślę, że są ludzie, którzy kupią smartfony za 1500 euro lub więcej. Wierzę, że celem producentów jest wprowadzanie innowacji technologicznych i wprowadzanie innowacyjnych produktów, które są zgodne z oczekiwaniami konsumentów. Trzeba tylko pamiętać Nokię i samego Vertu, a byli ludzie, którzy to kupili. Nie sądzę, że możemy ograniczać inwestycje ludzi, ale w naszym przypadku jako firma potrzebujemy, patrząc na rynek i konkurencję, nie obciążać użytkownika produktem, który jest wart więcej niż kosztuje. Czy to oznacza, że ​​nigdy nie stworzymy smartfona za 2000 euro? Nie, ale jeśli to zrobimy, to dlatego, że jest to zgodne z rynkiem.

Myślę, że Twoja strategia cenowa jest jasna, ale jest też szereg czynników, które od Ciebie nie zależą, jak np. możliwe konsekwencje kary nałożonej na Google za jego dominującą pozycję w Androidzie. Teoretycznie Google ma pobierać opłaty w wysokości około 40 USD za korzystanie z Androida w telefonach. Czy masz o tym wieści?

Nie mogę ci powiedzieć, bo to nic oficjalnego. Ale jeśli to wpłynie, wpłynie to jednakowo na wszystkich producentów. To tak, jakby podatki w kraju wzrosły. W każdym razie, jak powiedziałem, nie ma w tym nic oficjalnego i nie wiemy, czy wpłynie to na nas, czy nie.

Kolejnym trendem, który obserwujemy na rynku, są smartfony do gier. Czy zobaczymy nowego N-Gage?

(śmiech) Cóż, to był dla nas ogromny sukces. To była inwestycja i dobrze się skończyła. Myślę, że gry doskonale pasują do dzisiejszych smartfonów i nie mogę ci teraz o niczym powiedzieć, ale oczywiście jest to nisza, która może mieć sens.

Na koniec, jaki jest twój ulubiony telefon?

Mam dużo miłości do Nokia Talkmen i Nokia N95.