Co roku z niecierpliwością czekamy na targi E3 i Gamescom, na których firmy zajmujące się grami prezentują swoje nowe gadżety. Jednak nie zawsze przebiega to bardzo gładko i czasami ma destrukcyjne konsekwencje. W tym serialu Karim spogląda wstecz na te pochlebstwa komunikacyjne i patrzy w przyszłość.

Zabiorę Cię z powrotem do 2006 roku. Kiedy miałem 14 lat, Holandia grała drugoplanową rolę na Mistrzostwach Świata, a Twoje PlayStation 2 nadal pracowało w godzinach nadliczbowych, podczas gdy konsola nowej generacji Microsoftu była już niedostępna. Sony całkowicie zdominowało PlayStation 2, a dzięki grubej gamie gier, które mają się ukazać, w tym God of War 2 i Final Fantasy XII, Sony ujawniło PlayStation 3 w całości na E3 2006. Krótko mówiąc: to było absolutne przerażenie.

Jak powiedziałem, miałem wtedy 14 lat. Jakkolwiek entuzjastyczny może być młody nastolatek, osiągnąłem wiek, w którym oglądałem E3 i być może wyrobiłem sobie z tego jakiś sens. Po konferencjach prasowych Microsoftu, EA i Ubisoftu przyszedł czas na Sony, właściciela platformy tego jakże udanego PlayStation 2. W ciągu 2 godzin wydawało się, że firma nie ma pojęcia, dlaczego PlayStation 2 odniósł taki sukces i co powinno sprawić, że PlayStation 3 odniesie sukces.

Publiczność nie była entuzjastycznie nastawiona do PlayStation 3 i nie bez powodu. Cena konsoli była niezwykle wysoka (499 euro za model 20 GB, 599 euro za model 60 GB) i miało to wszystko wspólnego z „potężnym” procesorem Cell, w który zainwestowano miliardy euro. W końcu prawie żaden programista nie był w stanie korzystać z procesora Cell, więc jego wartość dodana nigdy nie została tak naprawdę udowodniona. Jeśli trochę skręcimy w zakręt, można to po prostu nazwać stratą pieniędzy

Pokazano również gry takie jak Genji 2. Według człowieka, który pokazał grę, ta gra miała bitwy, które naprawdę miały miejsce w „starożytnej Japonii”, po których na scenie pojawił się ogromny krab. Inne bolesne momenty zarezerwowane były dla biednego Kaza Hiraia, który próbował poprowadzić prezentację i wydawał się szczerze entuzjastycznie nastawiony do swoich nowych produktów, a mianowicie PSP i PlayStation 3. Kiedy na PSP pokazano Ridge Racera, Kazje trochę się rozentuzjazmował, ale opinia publiczna była niechętna udziałowi.

Po 4 akapitach nie kończymy bolesnych chwil. Jeśli spojrzymy wstecz na to, jak potężny był lub powinien być PlayStation 3, obrazy z rozgrywki pokazane podczas E3 były strasznie bolesne. Niektóre gry mogły po prostu zostać wydane na PlayStation 2, podczas gdy gry takie jak Warhawk pokazały, że kontroler Sony SIXAXIS nie był jeszcze na to gotowy. Kilka razy widzieliśmy też bardzo dziwne, niezwykłe rzeczy podczas prezentacji podczas prezentacji Gran Turismo, gdzie cała publiczność została nagle odepchnięta. Wcale nie jest to bardzo złe, ale po prostu nieprzydatne, jeśli właśnie chwaliłeś się, jak potężna jest twoja PlayStation 3.

Udało mi się też przyłapać Sony grającego w szereg sztuczek, podczas gdy Kaz Hirai wyraźnie zaznaczył na początku prezentacji, że nie interesuje go sztuczkami. Nadal często zastanawiam się, skąd wzięła się ta dziwna prezentacja Eyetoy lub dlaczego w Warhawk nie grano tylko za pomocą drążków.

W rzeczywistości to po prostu wina Microsoftu, że Sony w końcu uszło mu to na sucho. Xbox 360 sprzedawał się jak kanapka z hot dogami Hema w sobotnie popołudnie, ale sprzedaż szybko stagnowała, gdy Czerwony Pierścień Śmierci zaczął mieć ogromny wpływ na działanie flagowego produktu Microsoftu. Dość często słyszałem wtedy wokół siebie, że znajomi, po kilku RROD-ach na Xbox 360, i tak zamierzają kupić PlayStation 3: „Wolałbym płacić te 200 euro więcej, aby nie mieć zepsutej konsoli co trzy tygodnie. usiąść.” I mieli rację.

Później, w okresie istnienia PlayStation 3, Sony odrodziło się w zasadzie w każdym obszarze, a pod względem sprzedaży nadal było na poziomie Xbox 360. W listopadzie 2013 r. Sony wypuściło PlayStation 4 i musiałeś być pod kamieniem, aby mieć przegapiłem, że ta konsola odniosła ogromny sukces od czasu jej premiery. Komunikacja wokół premiery PS4 była bardzo napięta. Ponadto konsola posiadała funkcje odpowiadające trendom z 2013 roku, takie jak transmisje na żywo, udostępnianie gier i granie online ze znajomymi. Ta strategia została zaprezentowana wraz z biblioteką gier własnych i zewnętrznych, z których niestety nigdy więcej nie widzieliśmy Deep Down.

Sony musi jednak uważać, aby nie wpaść w taką samą sytuację, jak w przypadku PlayStation 3. PS2 odniosło ogromny sukces, ponieważ konsola była stosunkowo tania jak na to, co robiła. Tam, gdzie Microsoft wciąż musiał sprawdzać się na Xboksie, na przykład GameCube nie odtwarzał płyt DVD. Kupno konsoli i otrzymanie darmowego odtwarzacza DVD było wielką rzeczą we wczesnych zerach. Konsola koncentrowała się również na lokalnym trybie wieloosobowym i franczyzach, takich jak PES, Grand Theft Auto, Ratchet & Clank i Final Fantasy, które miały swój rozkwit na PlayStation 2. Chociaż wiele z tych gier również wyprzedziło konkurencję, konsola miała mnóstwo mocne tytuły własne. Od momentu ogłoszenia PS3 Sony wyraźnie nie wiedziało, dlaczego PlayStation 2 odniosło tak wielki sukces. PS3 był zdecydowanie za drogi, a gracze nie wydawali się być zainteresowani historią związaną z procesorem Cell. W momencie premiery było też zbyt mało gier i zbyt mało było wiadomo o przyszłości PS3. Jak wspomniano wcześniej: God of War 2 nie został jeszcze wydany na PlayStation 2, kiedy PS3 już się ukazał. Po co się męczyć?

Dlaczego Sony musi znowu być ostrożnym, to dlatego, że udaje mu się znaleźć mniej więcej w tej samej sytuacji, co wtedy. PlayStation 4 odniosła ogromny sukces, ponieważ konsola była stosunkowo tania w momencie premiery, miała kilka mocnych tytułów, wiedziałeś, że będzie wiele mocnych tytułów w przyszłości, a także dlatego, że twoi znajomi mieli tę konsolę. Wraz z nadejściem cross-play, czegoś, czego Sony wydaje się nienawidzić z głębi serca, ten ostatni bardzo ważny punkt wkrótce przestanie być tak ważny. Z radością gram w Fortnite na moim Nintendo Switch, podczas gdy znajomi dołączają na Xbox One i PC, jakby byli w tym samym ekosystemie. W Sony to jeszcze nie problem. W rzeczywistości japońska firma była tak arogancka, że ​​na PlayStation „masz wystarczająco dużo ludzi do grania w gry” i uważała, że ​​to więcej niż wystarczające, aby można było grać na PC i na urządzeniach mobilnych. Sony wróciło do tego nieco później i powiedziało, że jeszcze w tym roku wymyśli „odpowiednie rozwiązanie”. Wydaje się jednak, że bardzo dobrze wiedzą, że PlayStation 5 jest zagrożone przez cross-play, ponieważ jednym z głównych powodów, dla których PS4 sprzedało się tak bardzo, jest to, że przyjaciele naciskają na siebie, aby konsola mogła grać razem. Oczywiście nie możemy zignorować listy tłustych gier first-party na PS4 w porównaniu np. z Xbox One, ale sprzedaje się też mnóstwo PlayStation, ponieważ można na nich grać w Fortnite, Call of Duty, Battlefield i FIFA razem ze znajomymi, którzy wszyscy też mają PS4.

Doświadczymy, dokąd zmierza Sony z PS5, ale nie czuję się z tym komfortowo, a także w 2018 roku nie ma procesora Cell, który to zmieni. Miejmy nadzieję, że nie czuję ochoty, aby później napisać taki artykuł o ujawnieniu PlayStation 5…