Największe niespodzianki 2018 roku – Esport Hitjes.

Koniec panowania StarCrafta. Ameryka Północna występująca po raz pierwszy od lat w wielu tytułach e-sportowych, Holandia, która była niewiarygodnie bliska cudu i najbardziej oswojonych smoków w historii. 2018 był rokiem pełnym niespodzianek w świecie esportu, a Brutus wymienia swoją szóstkę w przedostatnich e-sportowych przebojach 2018 roku.

Cloud9 żyje amerykańskim snem

Jedna z największych niespodzianek roku miała miejsce w styczniu. Ameryka Północna nigdy nie zdołała wygrać Major CS: GO. Zawsze była to Europa, a przez jakiś czas nawet Brazylia. Ale na początku 2018 roku w końcu nadszedł czas. American Cloud9 pozbywa się pustej amerykańskiej szafki na trofea i wygrywa Counter-Strike: Global Offensive Eleague Major w Bostonie.

Największe niespodzianki 2018 roku – Esport Hitjes

To był pierwszy major w tym roku. Wszyscy oglądali drużyny przez FaZe, Na’Vi i G2. Ale wygrał Cloud9. Pierwsza faza grupowa przebiegła bezbłędnie, późniejsza faza grupowa przetrwała, a prawdziwy test rozpoczął się w play-offach. G2 został pokonany 2-0, ale półfinał z SK Gaming był znacznie trudniejszy (2-1). Potem nastąpił finał.

FaZe Clan grał fantastycznie przez cały turniej i dlatego był faworytem do finału. Widać to także podczas pierwszej rundy, którą wygrali 16-14. Cloud9 wyrównał wynik, wygrywając 16-10, a potem nastąpiła decydująca runda: Na nerwowym okrążeniu na Inferno zespół zmienił grosze. Ostatecznie po 41 meczach Cloud9 udało się wygrać: 22-19. Pierwsza i jak dotąd jedyna drużyna z USA, która wygrała Major.

Największe niespodzianki 2018 roku – Esport Hitjes

Holandia jest tak blisko tytułu mistrza świata

Kiedy myślisz o holenderskich e-sportowcach, StarCraft 2 prawdopodobnie nie jest twoją pierwszą myślą. Mimo to jesteśmy w tym potajemnie dobrzy. W V edycji Wojen Narodowych wzięło udział szesnaście drużyn, byliśmy jednym z uczestników. Właściwie dotarliśmy do play-offów, finału i przegraliśmy z tymi cholernymi Koreańczykami.

Kevin „Harstem” de Koning, Marc „uThermal” Schlappi i Vincent „Optimus” Klerks byli członkami zespołu, który omal nie dokonał cudu Paryża. We wcześniejszej fazie rywalizacji zmierzyli się z Ameryką (4:3) i Szwecją (4:0). Potem nastąpiły play-offy, w których zrobiliśmy mięso z Norwegii (4-1) i zadaliśmy Meksykowi najcięższy sportowy cios od czasu Mistrzostw Świata 2014 (4-2).

Największe niespodzianki 2018 roku – Esport Hitjes

W finale mieliśmy do czynienia z potęgą Korei. Bogowie StarCrafta 2. Wszystkie mistrzostwa świata zostały przez nich zdobyte. Są bezkonkurencyjni (do tegorocznego Blizzconu). Musieliśmy grać przeciwko temu. To była seria do zwycięstwa 11, a Holandia zaczęła mocno od 2-0. Potem wszystko się załamało, osiągnęliśmy 2-4, a ostatecznie w Korei wyszło 3-5, co sprowadzało się do Lee „Innovation” Shin Hyunga, który wygrał wszystkie pięć meczów w finale i przegrał tylko 1x. W przyszłym roku ten puchar będzie jednak nasz.

Mistrzostwa Świata League of Legends

Mistrzostwa Świata League of Legends to bez wątpienia najbardziej szalony turniej 2018 roku. Po raz pierwszy od siedmiu lat nie ma koreańskiego zwycięzcy… Właściwie nawet koreańska drużyna nie znalazła się w półfinale. Ponadto Europa, Ameryka i Chiny zapisały historię w pozytywnym sensie.

Największe niespodzianki 2018 roku – Esport Hitjes

Zacznijmy od fazy grupowej, w której południowokoreański Gen G, który rok wcześniej został mistrzem świata, zajął ostatnie miejsce w grupie. Pierwszy południowokoreański zespół, który nie przeszedł przez fazę grupową od czasu Samsung Ozone w 2013 roku. Potem nastąpił ćwierćfinał, w którym zginęły dwie ostatnie południowokoreańskie drużyny. Poprzednie sześć edycji zawsze wygrywały drużyny koreańskie.

Oznaczało to również, że po raz pierwszy od 2011 roku drużyna z Ameryki Północnej dotarła do półfinału. Nie zaskoczy Cię, ale to był Cloud9. Ponadto były dwie drużyny europejskie i jedna chińska. Finał następnie odbył się pomiędzy Fnatic i chińskim Invictus Gaming. Europa ostatnio wygrała mistrzostwo świata w 2011 roku i był to również ostatni raz, kiedy europejska drużyna znalazła się w finale. Chiny nigdy nie wygrały turnieju.

Finał wcale nie był ekscytujący. W jednej z najszybszych serii na mistrzostwach świata Invictus Gaming wyprzedził Fnatic. Szkoda, że ​​tak dziwny i wyjątkowy turniej miał takie rozwiązanie, ale w jakiś sposób również odpowiednie. Tak czy inaczej Europa, Ameryka Północna i Chiny powracają. Korea Południowa chce się zemścić.

Największe niespodzianki 2018 roku – Esport Hitjes

Fiński bóg StarCrafta kończy rządy Korei

Oprócz League of Legends, Korea nie jest już najlepsza w StarCraft 2. Może i wygrała Puchar Świata, ale Mistrzostwa Świata dla Indywidualnych Graczy, które są również najbardziej prestiżowym turniejem roku, wygrał Fin. Tak, Korea została pokonana przez Finlandię…

Wygrał prawie każdy turniej, w którym brał udział w tym roku, wygrał ponad 450 000 $ i jest najbardziej utytułowanym graczem w StarCrafta w Europie. Joona 'Serral’ Sotala radzi sobie fantastycznie, gdy ma zaledwie 20 lat. Ukoronowaniem jego fantastycznego sezonu był Blizzcon, kiedy po raz kolejny okazał się najlepszy z całej reszty.

Pokonał dwóch koreańskich graczy w swojej grupie, a także pokonał dwóch południowokoreańskich przeciwników w ćwierćfinale i półfinale. Finał zdawał się rozgrywany już po 3 meczach (3:0) i mimo niewielkiego powrotu rywala wygrał 4-2.

Największe niespodzianki 2018 roku – Esport Hitjes

Amerykańska nadzieja, że ​​Cloud9 dokona niemożliwego

Jeśli istnieje jeden e-sport, w którym Holandia ma szansę być najlepsza na świecie, to jest to Rocket League. Dostarczyliśmy już kilku mistrzów świata, a Jos „ViolentPanda” van Meurs nawet dwukrotnie wygrał turniej.

W listopadzie ubiegłego roku wyglądało na to, że nadejdzie trzecie z rzędu zwycięstwo, ale wbrew oczekiwaniom wszystkich wygrał Cloud9. Od pierwszego sezonu Ameryka nie wygrała Pucharu Świata Rocket League. Zawsze była Europa, ale teraz, pięć sezonów później, to się zmieniło.

Na początku turnieju Cloud9 został wyrzucony do drabinki przegranych, ale cudowna seria zwycięstw dotarła do finału. Tam musiał dwukrotnie pokonać Dignitas ze względu na system drabinek przegranych. Cudem to zadziałało. Cloud9 to mistrz świata. ViolentPanda wróciła do Europy ze srebrem.

Szanghajskie smoki oswajają smoki kiedykolwiek

Wszystkie dotychczasowe historie to historie sukcesu, ale nie dotyczy to Shanghai Dragons. Udało im się nie wygrać ani jednego meczu w Overwatch League. Tu nie chodzi o dziesięć gier ani nic. Jest około czterdziestu. Shanghai Dragons przegrało wszystkie czterdzieści gier. A to jest dobre dla nowego rekordu świata. Przynajmniej jest w kieszeni.

Największe niespodzianki 2018 roku – Esport Hitjes

Ligę Overwatch wygrał London Spitfire, ale czy była to niespodzianka, trudno powiedzieć w konkursie, który właśnie się rozpoczął. Tak więc na drugim końcu spektrum znajdziesz smoki z Szanghaju, które zasłużyły na swoją nazwę, ponieważ grały w smoki z meczów.

Oprócz negatywnego wyniku, Shanghai Dragons miały jeszcze jeden punkt odniesienia, ponieważ był to pierwszy zespół Overwatch League, który miał kobietę. Jest jednym z niewielu graczy, którzy nie zostali zwolnieni, ponieważ Shanghai Dragons postanowiły wymienić swoją chińską drużynę na południowokoreańskich graczy. Drugi sezon Overwatch League rozpoczyna się 14 lutego i jedno jest pewne: nie mogło być gorzej niż w poprzednim sezonie.

Za dwa tygodnie nastąpią nagrody PU esports z profesjonalnym jury składającym się ze mnie i … to właściwie było to. Masz pomysł, kto powinien być nominowany na najlepszych zawodników/drużynę/organizację/pechową osobę lub coś innego, daj nam znać w komentarzach.

Największe niespodzianki 2018 roku – Esport Hitjes