Według Graddusa współcześni gracze to mięczaki. Trudne w Dark Souls? Ha! Po prostu wypróbuj grę na NES, SNES lub Commodore 64, to trudne !!! „. Cóż, zobaczmy, co z nim ugotujesz…

Jako dziecko lat 80-tych lubię wyzwania. Ponieważ nie tylko życie było walką (jak do diabła poznałeś się bez telefonu komórkowego?), gry były również co najmniej 437 razy trudniejsze.

Czy nadal mam umiejętności i cierpliwość, aby w to grać? A może rzucę kontrolerem przez telewizor już po jednym poziomie? Testuję go dzisiaj na Commodore 64.

Nobby Aardvark

„Ach fajnie”, pomyślałem, kiedy podłączyłem C64 Mini. „Dzieciana platformówka z mrównikiem na czele. Mogę ładnie się w to bawić z moją dziewczyną”. Rzadko się bardziej myliłem. Nobby the Aardvark jest trudniejszy niż strzyżenie włosów łonowych za pomocą nożyc do żywopłotu. Bardziej bolesne też.

Nie chodzi nawet o to, że jest to naprawdę trudna gra. A przynajmniej: nie powinno być. Nie, tym, co sprawia, że ​​Nobby the Aardvark jest tak podstępny, jest absurdalnie źle zaprojektowany, rozmnażający się nieuczciwy projekt gry. Przykład: stałem na krawędzi przed kałużą wody, mając co najmniej trzy piksele wolnej przestrzeni. Kiedy jednak skoczyłem, Nobby upadł na ziemię. CO MAM ŻE WODA NAWET NIE DOTYKA !!!

Gra jest pełna takich tanich zgonów. Na przykład są ptaki, których nie widzisz, ponieważ odlatują z ekranu, ale które mogą trafić cię swoimi pociskami. Więc nie przekroczyłem połowy poziomu 1, ale to i tak jest lepsze niż moja dziewczyna; wciąż próbuje przedostać się przez tę kałużę wody…

Rage-’o-meter: Hangry aardvark

Przecieracz szlaków

Trailblazer jest jak mini golf. Lub kulki: małą kulką przetaczasz się po torze pełnym przeszkód do mety. I to w 3D! Na Commodore 64! Wow.

Pierwszym daniem jest cieszenie się. Tak, poziom trudności jest domyślnie ustawiony na „szalony”, ale po wielu próbach, błędach i batach do niezbyt przyjaznego dla użytkownika sprzętu C64 Mini udaje mi się doprowadzić piłkę do końca na 10 sekund zegar. To jest wspaniała rzecz w tych starych grach: są ciężkie na tyfus, ale kiedy ci się uda, dostajesz zastrzyk endorfin, o którym sobie mówisz!

Problemy zaczynają się na poziomie 2. Z powodu wszystkich dopalaczy jeżdżę trzy razy szybciej i jest więcej dziur na drodze niż w obronie Ajaksu… Wciąż próbuję jeszcze raz. I ponownie. I znowu, bo jeśli idealnie zmierzę każdy skok na pikselu, to powinno działać dobrze?

Cóż, nie. Po próbie 174 poddaję się. Jeśli ktokolwiek w tej grze kiedykolwiek przekroczy poziom 2, dostanie ode mnie ciasto z kremem.

Rage-’o-meter: kulki z kulką, która nie pasuje do studni

Niemożliwa misja II

Impossible Mission II musiała być jedną z pierwszych gier, w które zagrałem. Miałem 7 lat i kiedy byłem w wypełnionej robotami fortecy nikczemnego doktora Elvina Atombendera, byłem bardzo fajny i ekscytujący, nie miałem pojęcia, co robię.

Teraz, gdy zaczynam grę od nowa, uderza mnie, jak bardzo jest pomysłowa. Masz 8 godzin czasu rzeczywistego na oczyszczenie ośmiu wież fortecznych. Połów polega na tym, że jeśli umrzesz, zajmuje to 10 minut. A ty umrzesz. Dużo. Bardzo bardzo mocno. Ponadto w każdej wieży musisz znaleźć utwór muzyczny, który następnie „przyklejasz” w odpowiednim miejscu kasety magnetofonowej. Rzecz w tym, że w trzech wieżach znajdują się zduplikowane utwory muzyczne i jeśli przypadkowo umieścisz je w niewłaściwym miejscu, nie będziesz mógł ukończyć gry. Puchatek.

Udaje mi się ukończyć pierwszą wieżę. Jednak mając na zegarze godzinę i 20 minut, zdaję sobie sprawę, że nie będę grał w tę grę również w 2018 roku. Grrrmbl. Jednak nie na darmo nazywa się to misją NIEMOŻLIWĄ.

Rage-’o-meter: Duch. Kapitulacja. Rezygnacja

Kto odważy się wygrywa II

Call of Duty dla Commodore 64; fajny opis tego, czego można oczekiwać od Who Dares Wins II. Uhm, z wyjątkiem trudności, huh! Bo tam, gdzie możesz strzelać kulami w CoD, dopóki nie zważysz uncji, w Who Dares Wins II po jednym bezpośrednim trafieniu już się kończy.

Przez pierwsze kilka minut przeważnie umieram. Wokół lata zbyt wiele pocisków i chociaż możesz strzelać tylko w ośmiu kierunkach, celowanie jest dość trudne. Jednak za każdym razem, gdy przechodzę do Game Over, wydaje mi się, że gdybym się lepiej skoncentrował, mógłbym zrobić więcej. Jakbym nie była warta tej wojskowej sukni w kamuflażu. To wspaniała rzecz w grze Who Dares Wins II: jest to trudne, tak, aż do szaleństwa, ale w przeciwieństwie do niektórych innych gier w tej funkcji, jest UCZCIWE.

To nie znaczy, że nie byłem tym całkowicie sfrustrowany. To było tak konfrontacyjne, że miałem już problem z oczyszczeniem pierwszego posterunku, że w pewnym momencie spontanicznie wyrzuciłem „hej cholera”…

Rage-’o-meter: jak granie w Metal Gear Solid z odwróconymi kontrolkami

Szalony na łyżwach

Deskorolki i ja: nigdy nie byliśmy razem. Jako 5-letni smarkacz przebił mi się ząb przez wargę bo odprysnąłem taki , a gdy spróbowałem ponownie kilka lat później złamałem sobie nadgarstek.

Jazda cyfrowa nie jest dla mnie lepsza. Jestem najgorszym graczem Tony Hawk na świecie, aw Skate Crazy też leżę płasko częściej niż Hannie the . Jasne, w tej grze jesteś na wrotkach zamiast na deskorolce, ale to nie umniejsza faktu, że coś musi być poważnie nie tak z moim układem przedsionkowym.

Czy potrafisz opanować kontrolę wymazów? Nawet wtedy Skate Crazy jest dużym zakładem: bez względu na to, jak dobrze grasz, nieubłaganie zostaniesz uderzony przez losowe frisbee. Kupa!

Rage’o meter: mniej więcej tyle radości, co prawdziwa jazda na łyżwach

– Środa 2 maja – Niesamowicie trudne gry – edycja NES

– Środa, 27 czerwca – Niesamowicie trudne gry – edycja SNES