Telefony marki Nokia i Motorola. Co dziwne, producenci technologii związani z dziedziną telefonii komórkowej stopniowo lądują w świecie telewizorów. Znane marki, ale bez doświadczenia w tym sektorze rozpoczęli prezentację swoich pierwszych telewizorów w tym samym czasie. Strategiczna decyzja, której pochodzenie możemy powiązać z głębokim kryzysem, jaki przeżywa produkcja paneli LCD.

Producenci tacy jak Huawei, Honor, OnePlus, Realme czy OPPO, wszyscy pochodzenia chińskiego, od lat są wiodącymi markami w świecie technologicznym, ale dopiero pod koniec ubiegłego roku i na początku tego 2020 r. pokazał nam swoje telewizory. Wszystkie dość podobne, z panelami typu LCD iz asortymentem konkretnych modeli.

Od Huawei Vision do OnePlus TV

Huawei w szczególny sposób wkroczył do segmentu Smart TV dzięki Huawei Vision, a 55-, 65- i 75-calowy telewizor Quantum Dot z panelami 120 Hz. Wśród najbardziej uderzających cech jest obecność AI-Eye, przedniej kamery w trybie peryskopowym, która wystaje z góry i jest używana do wideokonferencji.

W ten sam sposób, w jaki Samsung ma Tizen czy LG z WebOS, w Huawei stawiają na HarmonyOS. Samodzielnie opracowany system operacyjny, którego celem jest rozszerzenie go na wiele urządzeń.

Nie są jedynymi, których należy włączyć Harmony OS. Podczas IFA 2019 Honor pokazał nam swoje modele Vision i Vision Pro. Są to telewizory LCD z podświetleniem, w 55-calowych rozmiarach z częstotliwością 60 Hz i jasnością 400 nitów. Bardziej skromny model, który został wystawiony na sprzedaż od 3,799 juanów, około 480 euro do zmiany.

Kolejną znaną marką, która zdecydowała się zaprezentować swój pierwszy telewizor, jest Motorola. To Moto TV, inteligentny telewizor z Androidem jako systemem operacyjnym zorientowanym na rynek indyjski i z modelami, które jeżdżą od 32 cali do 65 cali. Jego cechy obejmują 30-watowy głośnik przedni jako soundbar, obsługę HDR10 i konstrukcję ze zredukowanymi ramkami, jak to zwykle bywa w trendzie.

W przypadku braku wystarczającej konkurencji, Telewizory Nokia pojawiły się również w Indiach. Trudno doszukać się różnic między telewizorem Motoroli a Nokią, poza tym, że ta ostatnia stawia na 55-calowy model z Android TV 9 Pie, dźwiękiem we współpracy z JBL i rozdzielczością 4K.

Grupa BBK Electronics jako ostatnia przyłączyła się do toczącej się w Indiach walki o rynek telewizyjny. Jej najbardziej ambitną premierą jest OnePlus TV Q1, pierwszy telewizor marki mobilnej. Jest to 55-calowy model, kompatybilny z technologią Dolby Vision i QLED. Ale najbardziej uderzający jest rozwój, który się za tym kryje.

Nie od dziś wiadomo, że OnePlus to marka z bardzo małą liczbą urządzeń. W technologii mobilnej skupiają się tylko na high-endzie. Uderzające jest zatem to, że inwestują część swojego czasu w projekt tak daleki od swojego „rdzenia”. W przypadku tego OnePlus TV Q1 firma zainwestowała 14 miesięcy pracy i mieli doświadczonych ekspertów Sony oraz Engineering Image Quality Society w Japonii, aby pomóc poprawić wrażenia. A różnica między jednym a drugim telewizorem polega nie tylko na zastosowanej technologii, ale także na jej prawidłowej implementacji.

W drugiej połowie 2020 roku Liu Bo, wiceprezes OPPO i prezes dywizji Emerging Mobile Terminal Business, potwierdził, że firma zaprezentuje swój pierwszy Smart TV. Nowy projekt, w którym dodana zostanie również marka Realme.

Za dużo paneli LCD i spadające ceny

Produkcja paneli LCD przeżywa swój własny kryzys. Chiny zdecydowanie dominują w produkcji paneli LCD (wyświetlaczy ciekłokrystalicznych), ale ceny spadają, a kilku producentów zwróciło się o pomoc do chińskiego rządu w celu kontynuowania produkcji, według BusinessKorea.

Firmy takie jak BOE, Caihong Group, GoVisionox czy CEC Panda odnotowały fatalne wyniki kwartalne z powodu utrzymującego się spadku cen od końca 2017 roku. Innym dotkniętym problemem był LG Display, który według Reutersa zdecydował ograniczyć produkcję paneli LCD do końca 2020 rokuporzucając swoje fabryki w Korei Południowej i utrzymując tylko te w Chinach.

Według IHS Market rynek powinien zająć bardziej konserwatywne stanowisko. W 2018 roku producentom paneli udało się sprzedać więcej niż oczekiwano, ponieważ ceny gwałtownie spadły. Niemniej jednak, podczas gdy sprzedaż paneli wzrosła o 13,3%, sprzedaż telewizorów wzrosła tylko o 7,9% w tym samym okresie.

Ta różnica między wysłanymi panelami a sprzedażą telewizorów spowodowała, że ​​różnica ta jest najwyższa w ciągu ostatnich 10 lat. Oznacza to, że jest nadmiar zapasów paneli LCD.

W opinii Ricky Park, dyrektora ds. badań ekspozycji w IHS Market, „Głównym powodem tej ogromnej luki jest agresywna inwestycja w fabryki 10,5 gen. Zdolności produkcyjne paneli TFT LCD wzrosną w ciągu najbliższych czterech lat. oczekiwać, że pojemność wzrośnie bardziej niż popyt, dostawcy paneli prawdopodobnie będą naciskać na sprzedaż paneli po niższych cenachpodczas gdy producenci telewizyjni będą się wahać przed zakupem paneli, mając nadzieję, że cena będzie dalej spadać. ”

W tej sytuacji pojawienie się nowych marek na rynku telewizyjnym jest okazją do rozszerzenia rynku i wypuszczenia tych paneli LCD. Jakby tego było mało, kryzys koronawirusa wpłynął również na produkcję paneli LCD, ponieważ pięć dużych fabryk paneli jest skoncentrowanych w regionie Wuhan. Przestój w produkcji, który może zmniejszyć lukę magazynową, ale także spowodować „wąskie gardło” w przypadku niektórych komponentów.

Tymczasem rynek telewizyjny spodziewa się dalszego wzrostu

Rynek telewizyjny będzie nadal rósł. Przynajmniej tak wskazują eksperci, tacy jak ResearchAndMarkets, którzy wskazują, że z 128 000 milionów dolarów w zeszłym roku, 165 000 milionów zostanie osiągniętych w 2024 roku. Wzrost oczekiwany przez zapotrzebowanie na większe wyświetlacze o wyższej rozdzielczości rozmieszczone w większej liczbie miejsc.

Obecnie rynek telewizyjny jest umiarkowanie rozdrobniony, z kilkoma markami, które mają wieloletnie doświadczenie w tym sektorze. Tak jest w przypadku producentów takich jak Samsung, LG, Sony czy Panasonic. Według tych ekspertów „tożsamość marki odgrywa kluczową rolę w konkurencji”. Przez najbliższe kilka lat te technologiczne marki, które mają stosunkowo stabilną pozycję, będą musiały stawić czoła pojawieniu się nowych konkurentów, takich jak Xiaomi czy Huawei.