Jakiś czas temu Karim pisał o franczyzach typu „zabawki do życia”, takich jak Disney Infinity, LEGO Dimensions, a zwłaszcza Skylanders. Jednak to nie wszystko zguba i mrok, a on szczegółowo wyjaśni, jak to działa w tej funkcji.

Toys-to-life to dziwny rynek, który rośnie i znika od samego początku gier. Może to dlatego, że mam bardzo szerokie rozumienie zabawek do życia. Na przykład krokomierz, który masz z Pokémon HeartGold i SoulSilver, myślę, że jest to zabawka, która ożywa w grach. Więc zabawki do życia.

Wykonując skok w teraźniejszość, jesteśmy teraz na cmentarzu pozostawionym przez takie marki jak Disney Infinity, LEGO Dimensions i Skylanders. W mojej poprzedniej funkcji omówiłem już, dlaczego prawie wszystkie te adresy IP zmarły smutną i wczesną śmiercią. Dlaczego więc amiibo wciąż żyją? I dlaczego Ubisoft zamierza również wypróbować Starlink: Battle for Atlas, właśnie teraz, gdy rynek właśnie się załamał?

Nie ma jednej poprawnej odpowiedzi na te pytania. Amiibo zawsze zasadniczo różniło się od zabawkowych produktów Disneya, Warnera i Activision, ponieważ gry – z jednym wyjątkiem – nigdy nie dotyczyły wyłącznie tych postaci. Zawsze były dodatkiem do wydanych już gier i, szczególnie dla kolekcjonerów, są po prostu świetne do zapisania. W przypadku amiibo jestem nawet przekonany, że fani Nintendo kupiliby je w równie ogromnych ilościach, gdyby nie było chipa NFC, po prostu dlatego, że wspaniale jest mieć swoich ulubionych bohaterów Nintendo w szafie.

W przypadku amiibo widzimy również, że są one mniej dostępne od czasu załamania się rynku. Wejdź do przeciętnego sklepu z zabawkami lub grami, a już prawie nie zobaczysz żadnego amiibo. W rozmowie z pracownikiem sklepu powiedziano mi, że sklepy po prostu nie mogą już zamawiać wielu amiibo. Sam mężczyzna nie rozumiał, dlaczego sklepy należące do jego franczyzy mają ostatnio tak mało amiibo. Wydaje się, że jest to w całości spowodowane załamaniem się rynku zabawek do życia. Koszty produkcji poszybowały w górę, a Nintendo dostarcza tylko amiibo, które chcą dostarczyć.

Mimo to Nintendo zamierza pokryć całą kolekcję Super Smash Bros. Reload w sklepach. Ta seria zawsze cierpiała z powodu słabej dostępności, a teraz Super Smash Bros. Ultimate jest tuż za rogiem, każdy musi oczywiście mieć uczciwą szansę na skompletowanie kolekcji. Szafki w moim domu są pełne, ale brakuje mi numeru i mam nadzieję, że będą naprawdę dostępne. Dla fanów amiibo bardzo fajna zapowiedź od Nintendo, ale przy obecnej fatalnej sytuacji na rynku wciąż musimy sprawdzić, czy naprawdę możemy je zdobyć i ile będą kosztować.

Nintendo wciąż regularnie zapowiada nowe amiibo, ale znacznie rzadziej niż to miało miejsce w przeszłości. Oczywiście prawdą jest również, że w pewnym momencie wykonałeś wszystkie figurki we wszystkich fascynujących pozach, ale można zauważyć, że Nintendo znacznie rzadziej komunikuje się dumnie z amiibo. Pomimo kilku nowych wydań i zapowiedzi amiibo, japońska firma w ostatnich latach przyjęła dość ostrożne stanowisko i dopiero teraz wydaje się, że wychodzi z powłoki dzięki Smash Ultimate.

Jednak chyba najodważniejszą stroną w tej historii jest Ubisoft. Pierwotnie francuski wydawca nie zrobił w przeszłości prawie nic z zabawkami do życia, ale teraz wskakuje na ring dzięki Starlink: Battle for Atlas. Osobiście mogłem zagrać w tę grę zeszłego lata i mogę tylko powiedzieć, że działa super dobrze. Gdy tylko usuniesz coś ze swojego statku kosmicznego i klikniesz coś innego, naprawdę zobaczysz to natychmiast na ekranie.

Również w tej grze zabawki niekoniecznie są niezbędne do grania w tę grę, chociaż jest to oczywiście bardziej wpływowe niż zwykle w grach amiibo. Pytanie brzmi, czy Ubisoft jest stroną, która może ożywić to zjawisko. Fakt, że Fox McLoud z serii Star Fox pojawia się w grze na Nintendo Switch, oczywiście pomaga przekonać fanów Nintendo do zagrania w tę grę. Ta grupa docelowa już lubi kupować mnóstwo akcesoriów i zabawek do gier, więc Ubisoft zareagował bardzo mądrze.

Jednak niewyobrażalne jest, aby Ubisoftowi udało się również skłonić właścicieli PlayStation i Xboksa do kolekcjonowania figurek Starlink. Nie mają fajnej maskotki w grze i muszą polegać na grze, która bez Fox McLoud, moim zdaniem, nie ma trochę własnej tożsamości. To oczywiście super, że możesz dostosować własne statki kosmiczne w taki sposób, aby można je było zobaczyć bezpośrednio w grze, ale czy to wystarczy?

Oczywiste jest, że na rynku, choć różniącym się, jest obecnie tylko dwóch graczy, którzy są dla nas ważnych: Nintendo i Ubisoft. Ponieważ dużo ze sobą współpracują i nie przeszkadzają sobie nawzajem, jest niewiarygodnie mała konkurencja. Chociaż nie jest to całkowicie zdrowe dla dalszego istnienia rynku, prawdą jest, że jednym ze śmiertelnych czynników dla zabawek do życia jest zbyt duża liczba graczy, z których wszyscy są ukierunkowani na jedną grupę docelową. Disney, Warner i Activision miały nadzieję spodobać się dzieciom dzięki Disney Infinity, LEGO Dimensions i Skylanders. Na świecie może być wiele dyskusji na temat przeludnienia, ale nigdy nie ma wystarczająco dużo dzieciaków, aby utrzymać wszystkie te franczyzy przy życiu, zwłaszcza gdy w krótkim czasie pojawia się mnóstwo nowych części.

Czy sposób, w jaki robi to Nintendo, jest podręcznikowym przykładem? Rzeczywiście, czy nie powinieneś całkowicie uzależnić swoich gier od zabawek i mieć tak silne IP, aby odniosły one długotrwały sukces? I czy Nintendo sprawi, że biznes zabawek Ubisoftu odniesie sukces tylko dzięki serii Star Fox? To pytania, na które wszyscy nie mamy jeszcze odpowiedzi, ale są dowodem na to, że ten rynek ma jeszcze przed sobą przyszłość.