Recenzja Call of Duty: Black Ops 3.

Noobowi redaktorów Call of Duty (czyli ja) pozwolono zrecenzować Black Ops 3. Od lat odmawiam Call of Duty (z wyjątkiem Black Ops 1), ale w zeszłym roku nie mogłem się oprzeć z Advanced Warfare podczas oferta. W tym roku Black Ops 3 pojawił się na moim progu i nadszedł czas, aby naprawdę odejść od mojej wiary. Wgraj w to dysk i zobacz jak mi się podoba Call of Duty po wielu latach nie.

Kampania, dzika, dziwna jazda

Kiedy rozpoczynałem kampanię, miałem mało czasu na sterowanie. Podczas pierwszej misji natychmiast zostajesz wciągnięty do gry. Akcja gry toczy się w roku 2065, a niektóre misje także wcześniej. Krótko mówiąc, kampania jest przyjemna do grania, ma czas gry 9 godzin, co jest wykonalne. Kampania jest pełna akcji i uważam, że granie w nią to świetna zabawa. Ponieważ kampania jest pełna akcji, grasz dalej i tak naprawdę nie chcesz przestać. Kampania pozostaje bardzo liniowa, w związku z czym nie ma możliwości dokonywania wyborów wpływających na fabułę. Ma wrażenie „idź tutaj, spróbuj to zrobić i dojdź do końca poziomu”.

Recenzja Call of Duty: Black Ops 3

Poza tym kampania to wielki mindf*ck. Gra ma wiele zwrotów akcji, więc czasami tracisz ogólny obraz. Stało się tak na początku, ale pod koniec drapiecie się po głowie. Twórcy twierdzą, że zrobili to po to, abyś częściej grał w kampanię, aby lepiej zrozumieć grę. Coś, co uważam za szlachetne, ale potem trzeba zrobić kampanię, którą warto powtórzyć, a to nie jest kampania Black Ops 3.

To nie tak, że kampania nie była dla mnie interesująca, wręcz przeciwnie. Kampania jest tak interesująca, ponieważ niewiele o niej rozumiesz. Próbujesz znaleźć luźne wątki w swojej głowie i to sprawia, że ​​​​myślisz, coś, co robi obecnie niewiele gier dla jednego gracza. Ponadto w grze dodano również kryjówkę. W tym obszarze możesz znaleźć swoje ukryte przedmioty kolekcjonerskie, ale także zagrać w Dead Ops II. To strzelanka z widokiem z góry, która dała mi dużo frajdy i przyłapała mnie na tym, że czasami poświęcałem na to dużo czasu.

Recenzja Call of Duty: Black Ops 3

Po zakończeniu kampanii zabawa jeszcze się nie skończyła, gdyż gra oddaje do dyspozycji drugi tryb kampanii. Tryb koszmaru. To prawie ta sama kampania, ale z zombie. Ten tryb daje nam nieco inne dialogi i inną postać. Pokazuje to, że Treyarch miał dużo czasu na tę grę, ponieważ gra jest naładowana zawartością.

zombie

Recenzja Call of Duty: Black Ops 3

Tam, gdzie wielu z nich dostaje grę dla zombie, w rzeczywistości była to dla mnie niedoceniana część. Szczerze mówiąc, nigdy tak naprawdę się tym nie interesowałem i nie mogłem tego docenić. Myślałem, że strzelanie do zombie w grubej strzelance nie ma sensu, ale jakże inaczej jest teraz. Gdzie moi przyjaciele zaprosili mnie do gry w Zombie na nowej mapie i cholera, co za historia. Nie wiedziałem, że jest w tym jakaś historia, więc tylko krótkie podsumowanie tej historii, są cztery postacie, z których każda popełniła złą rzecz, morderstwo i takie tam. Ta czwórka musi szukać odkupienia w formie rytuałów i niech to będzie również sposób na ulepszenie twojej broni. W każdej dzielnicy znajdziesz część kogoś, odznakę, perukę, pas bokserski i złote pióro, używasz tego do rozpoczęcia rytuału, widzisz siebie lub odpowiednią postać unoszącą się nad stołem przywołania, a potem idzie uwolnisz się, pojawią się duchy i jakaś inna hołota, a twój pierwszy rytuał dobiegnie końca. Całe to wydarzenie samo w sobie ma dla mnie atrakcję, która sprawia, że ​​chcę przejść do ostatniego rytuału. Niestety jeszcze nie osiągnięty, ale cóż, nie jest to łatwe. Tam, gdzie często zostawia się robota do zbadania, ten nagle zaczyna tu chodzić, jeśli zajmuje mu to zbyt dużo czasu, byłem naprawdę zszokowany. Jeśli jeszcze nie próbowałeś zombie, gorąco polecam tę, jest wymagająca i oferuje więcej zabawy, niż myślałem. Możesz to osiągnąć samodzielnie lub z przyjaciółmi. Zdecydowanie polecam tryb zombie.

wieloosobowy

Recenzja Call of Duty: Black Ops 3

Jednym z najważniejszych aspektów gry Call of Duty jest multiplayer. Tryb wieloosobowy został również rozszerzony od początku tego roku o 12 grywalnych map w różnych ustawieniach, a co za tym idzie, w różnych taktykach.

Dobieranie graczy było naprawdę kiepskie w pierwszych dniach od premiery, zwłaszcza jeśli byliście na imprezie ze znajomymi. Często gram ze znajomymi w Black Ops 3 i uderzyło mnie to, że byliśmy razem, ale graliśmy przeciwko ludziom na poziomie 40, podczas gdy my mieliśmy tylko poziom 15. W rezultacie szybko zauważyłeś, że brakowało równowagi między tymi dwoma zespołami, a szkoda. Z każdym dniem jest coraz lepiej, ale nadal zauważasz, że czasami dobieranie graczy jest naprawdę złe i że w Team Deathmatch walczą ze sobą dwie nierówne drużyny. Czasami zdarza się również, że drużyna jest podzielona i ostatecznie twoi przyjaciele są w grze, a ty wciąż czekasz na rozpoczęcie gry (która nigdy się nie rozpoczyna). Treyarch ma jeszcze trochę do zrobienia w dobieraniu graczy, ponieważ w tej chwili oczekiwanie jest czasami bardzo długie, a zwłaszcza z przyjaciółmi, czasami jest to dramat. Ponadto 15 graczy jest również umieszczanych w grze do 12 osób, co oznacza, że ​​​​musisz długo czekać, aż w sumie będzie 12 graczy.

W Call of Duty Black Ops 3 nie brakuje trybów i muszę powiedzieć, że wszystkie bardzo mi się podobają. Można mnie znaleźć głównie w Kill Confirmed, Team Deathmatch i Domination. Moda pozostała taka sama przez wszystkie lata, ale to nie jest złe. Tryby nadal działają dobrze, tylko jeden tryb działa lepiej niż drugi. Na przykład Zabicie potwierdzone na małej mapie, takiej jak NukeTown, jest nadal bardzo trudne, ale Dominacja znów jest świetna na takiej mapie. To jest to, co lubisz, ale jeden tryb lepiej pasuje do drugiej mapy. Jedyną rzeczą jest to, że Treyarch usunął Kill Confirmed z trybu Hardcore, wielu fanów jest tym rozczarowanych i ja to rozumiem. Byłoby więc wspaniale, gdyby Treyarch nadal mógł umieścić to w grze.

Recenzja Call of Duty: Black Ops 3

Spawning online nadal można nazwać bardzo złym, często jest tak, że jesteś po drugiej stronie mapy, ale w międzyczasie wszyscy twoi wrogowie spawnują się za tobą lub właśnie umarłeś i nagle wszyscy twoi wrogowie są za tobą. Czasami prowadzi to do chwili frustracji. Ponadto od czasu do czasu zostaniesz spawnowany po drugiej stronie mapy, ponieważ jeden z członków twojej drużyny po prostu przekroczy niewidzialną linię odrodzenia.

Grafika

Grafika w tej grze jest znowu świetna, a dla strzelca wszystko wygląda świetnie, broń wygląda naprawdę dobrze, ruchy w niej, ale także otoczenie. Naprawdę można to zobaczyć w kampanii, zwłaszcza w przerywnikach filmowych. W tym widać dużą różnicę w stosunku do rozgrywki i przerywnika filmowego. Przerywniki filmowe wyglądają po prostu znacznie lepiej, więc czasami jest rozczarowanie, gdy możesz zagrać ponownie i nie wygląda to tak dobrze. Mały minus, ale czasami potrafiłam się irytować. Co więcej, gra dużo nadrabia, jeśli chodzi o liczbę klatek na sekundę w gęstej akcji, gra po prostu działa płynnie, gdy jest dużo akcji, czasami jest inaczej w grach. Dużo uwagi poświęcono detalom i to ładnie gra. W tym tygodniu do sieci trafiło zdjęcie MW2, które pojawiło się wiele lat temu, a jeśli spojrzysz na to, skąd pochodzimy i gdzie jesteśmy, to jest to strzelanka, która wciąż wygląda fajnie.

Recenzja Call of Duty: Black Ops 3