Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC).

Połowa lat dziewięćdziesiątych. To Ajax, który wygrywa Ligę Mistrzów, grając razem z Charliem Lownoise i Mental Theo, ale zwłaszcza grając w Command & Conquer. Czy po 25 latach remaster nadal robi wrażenie? Graddus pyta… Graddus!

Stary Graddus: Hej, Graddusie, jak się masz?

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

Młody Graddus: I Ty jesteś? Moja mama nie pozwala mi rozmawiać z dziwnymi mężczyznami w średnim wieku. Zwłaszcza jeśli mają zarost i gęsty żwacz.

Stary Graddus: Haha, jakim śmiesznym małym facetem jesteś. To ja! Ty, ale dwadzieścia pięć lat starszy!

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

Młody Graddus: Idź stąd. I przez to naprawdę mam na myśli: odejdź! Gram w nową grę: Command & Conquer: Red Alert. Nic dla takiej starej torby jak ty.

Stary Graddus: Au contraire, młode wąsy. I nie zapomnij tego szyderczego tonu; Jestem jednym z najbardziej znanych dziennikarzy gier w Holandii. Pisanie było dla Power Unlimited od dziesięciu lat, ze specjalnością gier retro. Jak ten twój czerwony alarm. Czy wiesz, że w 2020 roku ukaże się remaster, który będzie zawierał również oryginalne Command & Conquer?

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

Młody Graddus: Wow, nieograniczona moc?!? Czytam to co miesiąc !!! Maarre, remaster powiedziałeś? Co to jest?

Stary Graddus: Stare gry w nowej odsłonie.

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

Młody Graddus: Haha co? Byłeś z 2020 roku, prawda? Dlaczego ktoś miałby chcieć zagrać w grę z 1996 roku w 2020 roku?

Stary Graddus: Dlatego tu jestem – żeby się dowiedzieć.

Arab Bob Ross

Stary Graddus: Więc powiedz mi, dzieciaku, co lubisz w Command & Conquer?

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

Młody Graddus: „Chłopak”? Mam nadzieję, że nigdy tak naprawdę nie używam takich słów… W każdym razie uwielbiam RTS, bo to po prostu ! Oczywiście masz Dune II, a Warcraft: Orcs & Humans, który został wydany w zeszłym roku, również jest całkiem fajny, ale C&C jest po prostu o wiele fajniejszy, z żołnierzami, czołgami i wszystkim. Nie te dziwne stworzenia z fantazji. A potem te filmy z prawdziwymi aktorami! Jakbyś był w filmie!

Stary Gradddus: Haha, filmy CGI tak. Klasyczny. Choć wydają się – nawet w remasterze – sfilmowane z ziemniakiem. W 2020 lepsze aparaty dostaniesz z paczką proszku do prania.

Młody Graddus: Nie ma mowy! Później powiesz mi, że każdy ma przy sobie w standardzie przenośny aparat. Albo * bzdura * telefon.

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

Stary Graddus: Powinieneś wiedzieć. Niestety, w 2020 roku używamy wszystkich tych nowych sztuczek, ale nie optymalnych. Na przykład wydaje się, że zapomnieliśmy, jak zrobić te cudownie tandetne, kiepskie filmy, w których wyraźnie widać, że aktorzy mają tyle samo radości, co my, widzowie.

Film wprowadzający, taki jak ten z oryginalnego C&C, w którym tajemnicze wiadomości telewizyjne z GDI i NOD przeplatają się z arabskim Bobem Rossem i nieco podejrzanym kanałem dla dzieci/pedo Calliope Channel – nie dostaniesz tego w tym wieku nadprodukcji , bezduszny bałagan. zobacz więcej wkrótce. I pomyśleć, że obsada składa się w dużej mierze z pracowników produkcyjnych z Westwood Studios! Mówiąc o kreatywnym podejściu do budżetu. Wystarczy spojrzeć na tego Józefa Stalina, który wciska swoją sekretarkę w . W dzisiejszych czasach prawdopodobnie nie przeszłoby to już nawet oceny PEGI…

Młody Graddus: Hmmm, teraz brzmisz trochę jak zgorzkniały starzec.

Stary Graddus: Dziś takich ludzi nazywają boomersami, chłopcze. W każdym razie, dzięki remasterowi, każdy może bez końca cieszyć się boską przesadą Josepha D. Kucana jako nikczemnego lidera NOD, Kane’a. Ale tak naprawdę: w ten czy inny sposób wszystko idealnie pasuje między całkowicie przesadzoną miazgą przypominającą The Room a dość prostą historią. Całkiem przystojny.

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

563 czołgi i jeden komandos

Młody Graddus: No boomer, całkowicie się zgadzam. Nie mogę się doczekać, aż ukończę poziomy, aby zobaczyć, jak fantastycznym wideo zostanie mi zaprezentowany.

Stary Graddus: Dobrze słyszeć. Przynajmniej teraz wiem, że nie mam złego gustu od nieznajomego, haha. Ale porozmawiajmy o rozgrywce. Jesteś bardziej poganiaczem czy żółwiem?

Młody Graddus: Oczywiście żółwie! Nie ma nic lepszego niż poświęcenie czasu na zbudowanie bazy (misje bez mobilnego wozu dowodzenia), zgromadzenie ogromnych zapasów tyberium, a następnie pokonanie wroga 563 czołgami i jednym komandosem.

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

Stary Graddus: Ha, dokładnie tak, jak nadal gram w te gry. Rzeczywiście bardzo satysfakcjonujące, choć moim zdaniem to też największa krytyka serii Command & Conquer: wszystko jest dość jednowymiarowe. Fajnie, te psy szturmowe, miotacze ognia i samoloty, ale tak naprawdę wcale nie potrzebujesz dziewięćdziesięciu procent jednostek. Kiedy zdasz sobie sprawę, że komputer ciągle się psuje na twoich dobrze rozmieszczonych wieżyczkach z bronią i pudełkach z poduszkami (i zwykle dokładnie w tym samym miejscu), prawie każda z ponad stu misji staje się bułką z masłem, choć trochę czasu- trawiący. Przeciwko ludzkim graczom to inna historia: motto to jak najszybsze zaatakowanie bazy przeciwnika. niektóre pojazdy, piechota i hoppa: zniszcz ten plac budowy.

Młody Graddus: Mój modem nie nadaje się do gier online.

Stary Graddus: O tak, tatuś jest zbyt skąpy, żeby kupić nowy, prawda? Poczekaj, twój czas nadejdzie. Dzięki remasterowi błyskawicznie znalazłeś grę i możesz dostosować wszystkie ustawienia do woli. Wspaniałą rzeczą w C&C i Red Alert jest to, że są one tak łatwo dostępne. Nawet ktoś, kto nigdy nie grał w strategię czasu rzeczywistego, zrozumie, jaki jest zamiar w ciągu 10 sekund.

Stara, dobra grafika pikselowa

Młody Graddus: Mówiąc o tym remasterze: co to właściwie znaczy? A co zostało ulepszone?

Stary Graddus: Kolekcja Remastered zawiera pełną wersję zarówno Command & Conquer: Tiberian Dawn, jak i jej następcy Red Alert, w tym wszystkie dotychczasowe dodatki. Plus: misje konsolowe, w które wcześniej można było grać tylko na PlayStation i Nintendo 64.

Młody Graddus: Chłodny! Nawet więcej?

Stary Graddus: Tak, jednym naciśnięciem spacji możesz przełączać się między starą dobrą grafiką pikselową a nową, zremasterowaną grafiką w całkowicie przeprojektowanej rozdzielczości 4K. On, nawiasem mówiąc, bardzo wyjątkowy, dokładnie wie, jak zachować oryginalną atmosferę. Od razu widać, ile miłości w to włożono i jak z szacunkiem twórca Petroglyph Games poradził sobie z materiałem źródłowym. Poprawiono tylko najdrobniejsze szczegóły, takie jak radzieckie logo na fladze koszar czy nieco więcej piorunów w cewce Tesli. Wszystko inne jest takie samo. Nawet drzewa i głazy są w tym samym miejscu. Ale jeśli chcesz po prostu bawić się oryginalną grafiką, oczywiście możesz.

Wydajność i tak jest świetna. Wszystko działa jak czar, bez czkawki, spowolnienia i innych bzdur. Jasne, można się tego spodziewać po remasterze, ale to nie gwarantuje, że Blizzard niedawno udowodnił, że ich wadliwy Warcraft III: Reforged. Poza obrazem, najbardziej zauważalną poprawą jest dźwięk. Wszystko, co rozbrzmiewa z twoich głośników, od podpisu „potwierdzającego” po kultową ustawę o instynkcie, zostało zremiksowane w lepszej jakości. Masz teraz nawet szafę grającą, w której możesz umieścić swoje ulubione piosenki, dzięki czemu nigdy więcej nie będziesz musiał słyszeć nuty Mechanical Mana.

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

Młody Graddus: Mechanical Man to jedna z najlepszych piosenek!

Stary Graddus: Poczekaj, aż usłyszysz to po raz tysięczny…

Akcje w SEGA

Stary Graddus: No cóż, myślę, że wiem już wystarczająco dużo. Dziękuję za entuzjastyczne wyjaśnienie.

Młody Graddus: Nie ma problemu. Teraz lepiej rozumiem również, dlaczego ludzie nadal chcą grać w tak starą grę w 2020 roku; to klasyk, tak jak Pac-Man czy Mario World. Te gry są nadal świetne.

Recenzja Command & Conquer Remastered Collection (PC)

Stary Graddus: Zgadza się. I pomyśleć, że nadal musisz grać w takie gry jak Ocarina of Time, BioShock i Vice City. Zazdrosny!

Młody Graddus: Cokolwiek powiesz, wyskakuje. Tylko bez spoilerów!

Stary Graddus: Ach, skoro już o tym mowa, upewnij się, że nie jesteś w Nowym Jorku we wrześniu 2001 r., nigdy nie umawiaj się z facetem o imieniu Kimberley i co najważniejsze, nie kupuj akcji SEGA.

Do widzenia hej, do zobaczenia za dwadzieścia pięć lat!

Wniosek

WYNIK:

83 Podsumowanie: uważaj, Blizzard: Command & Conquer Remastered Collection to sposób, w jaki wprowadzasz klasyczny RTS do teraźniejszości! Pełen ulepszeń, fan service i szacunek dla materiału źródłowego. Jasne, same gry wydają się nieco proste w 2020 roku, ale filmy CGI są tak samo genialne jak wcześniej. I to za mniej niż 20 euro! Podsumowanie: uważaj, Blizzard: The Command & Conquer Remastered Collection to sposób, w jaki wprowadzasz klasyczny RTS do teraźniejszości! Pełen ulepszeń, fan service i szacunek dla materiału źródłowego. Jasne, same gry wydają się nieco proste w 2020 roku, ale filmy CGI są tak samo genialne jak wcześniej. I to za mniej niż 20 euro!