Od ponad 20 lat Florian był bardzo zadowolony z Lary Croft i podczas jednego z eventów mógł zagrać przez kilka godzin z najnowszą wersją ostatecznej gry, w Shadow of the Tomb Raider.

Po Tomb Raider w 2013 roku i Rise of the Tomb Raider w 2015 roku, Shadow of the Tomb Raider to ostatnia część tej trylogii, w której widzieliśmy, jak Lara dorasta, by stać się Tomb Raiderem, którym się teraz stała. W Shadow of the Tomb Raider Lara jest o wiele bardziej dojrzała i wyraźnie czuje się komfortowo w swojej roli złoczyńcy, jaką znamy. Jest twarda, surowa, mroczna, bezwzględna, trochę przesadzona, a nawet trochę ponura. Ona nie daje i mój Boże, taka postawa jej odpowiada!

ciotka twarda jak skała

W pierwszej części trylogii młoda Lara miała spore kłopoty z przemocą, ale kiedy przybyła do Shadow of the Tomb Raider, wyrosła na twardą ciotkę, którą czasami można nazwać nawet trochę zdzirą. Zamiast być ściganą, Lara jest teraz sama drapieżnikiem, który może poruszać się prawie niewidocznie przez zalesione tereny dzięki wielu elementom ukrycia. Na przykład może teraz całkowicie pokryć się błotem (seksownie!), Aby wtopić się w określone tła o tym samym ciemnym kolorze. Lub użyj bluszczu, aby zniknąć, który rośnie przy ścianach.

To, co od razu rzuca się w oczy, to super zgrabna grafika, święta. Poprzednie gry Tomb Raider też nie były brzydkie, ale Shadow of the Tomb Raider przewyższa je pod każdym względem. Efekty świetlne są naprawdę piękne i natychmiast tworzą fajną atmosferę w lesie i wielu grobowcach, które można odwiedzić. Ponadto sama Lara nigdy nie wyglądała tak pięknie, a jej postać dużo bardziej przypomina Camillę Ludington, aktorkę, która nagrywa głos Lary i zajmuje się przechwytywaniem ruchu. I tak, to dobrze, bo Camilla jest BEA-Utiful!

Apokalipsa

Rozgrywka jest znajoma, ale ma więcej warstw. Ma to związek z historią w Shadow of the Tomb Raider. Nie ujawniając zbyt wiele, Lara na początku gry dokonuje wyboru, którego nie powinna była dokonywać. Tworzy to prawdziwą apokalipsę, w której musi radzić sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, takimi jak trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, burze, a nawet tsunami. Tego rodzaju zjawiska przyrodnicze napotkasz kilka razy podczas swojej przygody, co sprawia, że ​​elementy rozgrywki są absurdalnie widowiskowe. Nathan Drake byłby dumny z tego poziomu.

Z drugiej strony, w Shadow of the Tomb Raider jest więcej do zdziwienia, w wielu różnych grobowcach, które napotykasz. Wspinanie się, wspinanie się i przełączanie przełączników starożytnych maszyn jest na porządku dziennym, a grobowce, które widziałem, były trudne i oryginalne, zarówno te obowiązkowe, które napotykasz w trakcie fabuły, jak i wiele dodatkowych grobowców, które możesz odwiedzić w ramach zadań pobocznych.

Powiększony

Shadow of the Tomb Raider zapowiada się na najlepszą grę Tomb Raider w historii, jeśli chodzi o powierzchnię gry, wioski, NPC i zadania poboczne, z największym jak dotąd centrum otwartego świata. Początek gry jest zatem znacznie bardziej oskryptowany niż wolność, którą ostatecznie masz. Trochę taki sam, jak w poprzednich grach Tomb Raidera, ale jeszcze bardziej powiększony.

Czy Shadow of the Tomb Raider nie jest po prostu więcej tego samego? Do pewnego stopnia, ale to wcale nie jest złe w tym przypadku. Lara pozostaje świeża, rozgrywka jest dopracowana do perfekcji, gra wygląda oszałamiająco pięknie, jest mnóstwo dodatkowej zawartości i gra się cudownie. Jeśli o mnie chodzi, to wcale nie koniec trylogii, ale zanim naprawdę będę musiał się tym martwić, mam zamiar cieszyć się grą, która pojawi się w sklepach 14 września. pomylić się, to będzie najfajniejsza gra Tomb Raider w trylogii!