Dzień po ujawnieniu zwiastuna The Last Jedi Marvin został zapytany, czy chce zacząć od innego elementu kanonu Gwiezdnych Wojen, a mianowicie pojedynczego gracza Star Wars: Battlefront 2. Oczywiście maniak science fiction biegł szybciej. potem Han Solo podczas Kessel Run do Paryża, gdzie pierwsze trzy misje wystrzeliły dużo węgla w swoim pociągu do Gwiezdnych Wojen.

Jesteśmy po raz pierwszy w uniwersum Jedi i Sithów, a po rozegraniu pierwszych trzech misji w Battlefront 2 stało się jasne, że każdy fan Gwiezdnych Wojen powinien się tym ekscytować. Po raz pierwszy w (odnowionej) osi czasu Gwiezdnych Wojen kanoniczna historia rozgrywa się w grze wideo, podczas gdy poprzednie historie, które przyczyniły się do powstania sagi, można znaleźć tylko w książkach, serialach, filmach, a nawet komiksach. Ale to nie wszystko: dodatki na osi czasu pochodzą z punktu widzenia imperialnego dowódcy imieniem Iden Versio, ujawniając niezbędne różnice ideologiczne.

Dobro kontra Zło, Imperialni kontra Rebelianci

Każdy, kto myśli, że główne wątki opowieści o Gwiezdnych Wojnach dotyczą walki dobra ze złem, nie zwrócił na to szczególnej uwagi, ale pojedynczy gracz Battlefront 2 mógłby wyjaśnić kilka rzeczy w tym przypadku. Jasne, w filmach czasami wydaje się, że Sithowie są bandą złych palantów, a Jedi walczą tylko o dobro, ale to o wiele bardziej skomplikowane. Sithowie są emocjonalni i samolubni i wykorzystują te cechy do kontrolowania Mocy; Jedi starają się zachować rozsądek i kontrolować swoje emocje. Podejście, które wprowadza Battlefront 2 opiera się na ideach Sithów, ale odkąd zmarł ostatni Lord Sithów w postaci Palpatine’a, jest więcej miejsca na niuanse. Kontrast między dobrem a złem prawie zanika – bardziej niż kiedykolwiek jest to sprawa człowieka przeciw człowiekowi (przeciw człowiekowi, przeciw człowiekowi, przeciw człowiekowi…).

„Ktoś mi kiedyś powiedział, że bunty opierają się na nienawiści” – powiedziała Iden w rozmowie z sojusznikiem. Ten niuans, o którym przed chwilą mówiliśmy, jest nieustannie ilustrowany rozmowami i komentarzami „codziennych” żołnierzy Imperium. Postrzegając radykalny ruch Rebeliantów jako wielkie zło, walczą o sen, w którym cały wszechświat działa pod jednym sztandarem. Dlatego to, czy się zgadzasz, czy nie, nie jest już ważne. Różnice ideologiczne są tak wiarygodne, że jako gracz nie musisz się dwa razy zastanawiać, aby wysłać dziesiątki buntowników na zagładę za pomocą kilku dobrze rozmieszczonych laserów. W rzeczywistości czujesz się zmotywowany i wreszcie widzisz historię po Darth Vader z drugiej strony – super!

To wszystko w rodzinie

Na początku kampanii wydaje się, że wszystko idzie dobrze dla Imperium. Prowadzona przez Dartha Sidiousa, znanego również jako Sheev Palpatine, powstaje nowa Gwiazda Śmierci, dająca Imperium kolejną szaloną broń do zmiażdżenia rebeliantów. Jedno z imperiów Imperium, Admirał Versio, postanawia awansować swoją córkę po tym, jak zostaje dobrowolnie schwytana przez rebeliantów podczas misji i pomyślnie powraca. Czyni to w odpowiedzi na ostatnie życzenia Dartha Sidiousa (który ginie tuż przed drugą misją dla jednego gracza), który z żądzy władzy i przedwczesnej zemsty urzeczywistnia plan zwany Operation Cinder.

Z grubsza rzecz biorąc, plan ten można podsumować jednym słowem: zemsta. Po śmierci Palpatine’a i masowym morderstwie drugiej Gwiazdy Śmierci rebelianci zasługują na gigantycznego kopniaka, a to zależy od oddziału Inferno i komandor Iden Versio. Pomiędzy przemocą rebeliantów rozwija się kolejny ważny punkt fabularny całego uniwersum Gwiezdnych Wojen: rodzina. Również tutaj różnice ideologiczne są bardziej namacalne niż oparzenie w promieniach dwóch słońc Tatooine; chociaż tata Versio jest admirałem i dowodzi, córka Iden z pewnością nie zawsze zgadza się z jego wyborami i vice versa. Na wezwanie admirała, by nie wysadzić w powietrze statku rebeliantów, lecz przejąć go w celu łupienia danych wywiadowczych, admirał odpowiada na przykład słowami: „Rebelianci nie mają nas niczego do nauczenia. Jeśli dostosujemy ich słabość, na pewno poniesiemy porażkę. ”

Trzy misje, trzy rodzaje rozgrywki

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że trzy misje do tej wersji zapoznawczej zostały wybrane ze względu na różnorodność, jaką oferują, więc okaże się, czy tryb dla jednego gracza pozostanie zróżnicowany. Niemniej jednak są to również pierwsze trzy misje do wykonania w trybie dla jednego gracza, więc wersja przedpremierowa bardzo obiecuje. Opowieść rozpoczyna się od Iden Versio, która daje się pojmać rebeliantom. Ci przeklęci rebelianci przechwycili wiadomość od Imperialnych i to do niej należy upewnienie się, że te informacje (o zasadzce na Endorze) zostaną zniszczone, zanim zdołają złamać szyfrowanie. Ze swojej celi więziennej na Rebel Security Cruiser przejmuje kontrolę nad swoim droidem, który musi wyśledzić lokalizację danych wywiadowczych przez kilka korytarzy i szybów wentylacyjnych.

Omawiany droid nie jest przełomowym elementem rozgrywki i zdecydowanie nie jest najfajniejszą rzeczą, jaką zrobisz w grze, ale z pewnością jest to miłe wprowadzenie. Iden wkrótce się uwalnia, po czym wybucha strzelanina. Poruszając się małymi korytarzami, strzela w głowę jednego buntownika po drugim, ostatecznie niszcząc dane wywiadowcze i uciekając ze statku. Stopniowo odnajduje pokój, w którym musi chronić dwie konsole przed rebeliantami za pomocą wglądu taktycznego i wielu wieżyczek, i udaje jej się rzucić w kosmos przez śluzę powietrzną. Dobra robota.

Do następnej misji, na planecie Endor. Krótko po słynnej bitwie na planecie pokrytej Ewokami, Oddział Inferno ląduje, by strzelać do grasujących rebeliantów wiązką laserową lub dziesięciu, ale zanim zdołasz dostrzec Ewoka w oddali, trzyosobowa drużyna słyszy gigantyczną eksplozję. To Gwiazda Śmierci, zawierająca szczątki Palpatine’a, gigantyczna załoga budująca sztuczny księżyc i wszyscy imperialni żołnierze już korzystający z bazy. Zginęły setki tysięcy istnień ludzkich, a Iden i jej załoga wydają się nagle zdani na siebie, ale wcale się nie poddają. „Możemy się opłakiwać później”.

Biegnij, walcz, lataj

Rozpoczyna się kilka bitew i próba ucieczki z planety Endor i można zauważyć, że sztuczna inteligencja nie jest do końca inteligentna. Endor jest szalenie stworzony, a odkrywanie rozległej mapy ścieżek i sposobów na zasadzkę na buntowników jest przyjemnością, ale ta chęć odkrywania jest stłumiona, gdy nowe pędy wędrują po otwartych przestrzeniach między drzewami bez rumieńca. i szukam roślinności. Snipertje w, tu i tam strzał w głowę i to wszystko. I to na najwyższym poziomie trudności. W dusznych korytarzach pierwszej misji rebelianci byli już nieco lepsi, więc miejmy nadzieję, że deweloper Criterion Games przynajmniej w pozostałych misjach i lokacjach dla pojedynczego gracza pozwoli AI grupować się i biegać trochę lepiej.

Załoga Iden kradnie kilka myśliwców TIE, a praca dewelopera Criterion płynnie łączy się z pracą dewelopera Motive. Solidna powierzchnia ustępuje miejsca czarnej przestrzeni i szalonym kosmicznym bitwom, rozpoczynającym się między wrakami Gwiazdy Śmierci. W tej chwili wartość dodana imperialnego kąta po raz kolejny staje się jasna: nigdy nie doświadczyliśmy Gwiazdy Śmierci w taki sposób, a samo omijanie gruzu w pobliżu planety Endor wystarczy, aby wszyscy miecze świetlne zabrzęczali z podniecenia.

Bitwy kosmiczne są świetne dzięki nowym kontrolkom; myśliwiec TIE jest doskonały do ​​sterowania i już po kilku minutach poczujesz się jak prawdziwy pilot imperialny, jeśli unikniesz laserów rebeliantów, znikając za gruzami i zaskakując ich latającymi rozkoszami. Dzięki trzem różnym umiejętnościom (zwykłe lasery, grad laserów i wzmocnienie, które wygląda naprawdę gorąco od przechodzących gwiazd i laserów), Iden nie pozostawia nic buntownikom, a uczucie Gwiezdnych Wojen staje się silniejsze z każdą sekundą. Kiedy okazuje się, że trzecia misja składa się z bitwy kosmicznej na jeszcze większą skalę z kolosalnymi statkami kosmicznymi, które można przelatywać obok i przez nie, nerd z Gwiezdnych Wojen nie może powstrzymać się od zrobienia pięćdziesięciu przewrotów podekscytowania w środku.

Oja, The Last Jedi też nadchodzi!

Trzeba przyznać, że po rozegraniu pierwszych trzech misji, w drodze powrotnej z Paryża, prawie nie myślałem o The Last Jedi, a jego zwiastun przyprawił mnie o gęsią skórkę dzień wcześniej. Battlefront 2 to kanon Gwiezdnych Wojen i wygląda na naprawdę zabawny i odświeżający kanon Gwiezdnych Wojen; oczywiście chcesz tego doświadczyć jako gracz / fan Gwiezdnych Wojen. Mimo wszystko animacje są naprawdę dobre – tak Mass Effect Andromeda, ten silnik Frostbite może dostarczyć wspaniałych rzeczy! – a opowiadanie historii jest wystarczająco odświeżające dzięki kątowi podejścia, przerywnikom godnym Gwiezdnych Wojen i subtelnym rozmowom podczas misji, aby oderwać Cię od filmów. Battlefront 2 wydaje się mieć prawdziwą wartość dodaną, jeśli chodzi o historię kanonu – chociaż pozostałe dziewięć misji nadal będzie w tym decydujące – i do cholery, jak dobrze jest móc to powiedzieć.

Ze względu na rozmiar tych pierwszych trzech misji i obietnicę łącznie dwunastu misji, tryb pojedynczego gracza wydaje się być zajęty przez około osiem godzin. Tak naprawdę nie ma jeszcze wartości powtórki, chociaż możesz eksperymentować z różnymi kartami wzmocnienia (takimi jak ochroniarz, przetrwanie, awanturnik), kartami zastępującymi umiejętności i oczywiście bronią, aby Twoja Iden Versio walczyła inaczej. Nie, wartość powtórki jest prawdopodobnie ukryta w historii, ponieważ jeśli coś jest naprawdę godne Gwiezdnych Wojen, chcesz tego doświadczyć kilka razy. Być może wystarczą tysiące pisanek i odniesień; od sposobu, w jaki przerywniki łączą się z unoszącą się głową admirała Ackbara instruującą rebeliantów na ich statku, od szalonej muzyki po odległe dostrzeżenie dwóch Ewoków na planecie Endor – wszystko w tym trybie dla jednego gracza krzyczy „Gwiezdne wojny” i to musi oszaleć jeśli nie chcesz krzyczeć o więcej po pierwszych trzech misjach.