minęły cztery lata od podpisania przez jamesa wana drugiego i ostatniego rozdziału głównej linii płodnej serii „the warren file” – „the conjuring” w oryginalnej wersji – z podtytułem na naszych ziemiach jako „the enfield affair” . wspaniałe ćwiczenie w klasycznym horrorze autorstwa wana, który dał nam jedną z wielkich ikon obecnego gatunku: demona valaka.

niemniej jednak, przed przyjęciem ostatecznej formy, którą wszyscy znamy, wraz z pojawieniem się złowrogiej zakonnicy, valak był zupełnie inny; i mogliśmy to zweryfikować na własne oczy dzięki publikacji samego wana na jego koncie na instagramie. pierwotnym demonem, wymienionym w ostatniej chwili, był gigantyczne stworzenie inspirowane projektem draculi, który reżyser i jego zespół stworzyli na potrzeby projektu „castlevania” które spadły na głuche uszy.

tak wyjaśnił wan pochodzenie i powody podjętych decyzji o tej potworności:

„oto mój pierwszy projekt demonicznej istoty, która nęka rodzinę i lorraine. aaron sims i ja zainspirowaliśmy się naszym projektem draculi do filmu „castlevania”, z którym byłem związany jakiś czas temu. justin raleigh / fractured fx zbudowali niesamowity kostium animatroniczny i zamierzaliśmy go rozszerzyć o skrzydła cgi. ale niestety podczas montażu stwierdziłem, że ten pięknie zaprojektowany rogaty demon również nie pasuje do filmu. musiało to być coś bardziej ziemskiego i osobistego, coś, co mogłoby wyrwać wiarę lorraine i spróbować ją przetestować lub zepsuć. przypomniałem sobie, jak prawdziwa lorraine warren mówiła o swojej miłości i szacunku dla przyjaciół zakonnic, i zgasła żarówka, więc… urodziła się demoniczna zakonnica. więc wróciliśmy i przeszliśmy na demona rogatego przez zakonnicę podczas kręcenia dodatkowych scen. „

prawda jest taka, że ​​zarówno grafika koncepcyjna, jak i zdjęcia animatroniczne wyglądają spektakularnie, ale moje zdrowie psychiczne docenia fakt, że w ostatniej chwili zdecydowali się na coś bardziej treściwego. „sprawa enfielda” jest już wystarczająco przerażająca, gdy została wydana, ale samo wyobrażenie sobie, że porusza się głowa, sprawia, że ​​mam ochotę zgasić światło i dziś wieczorem iść spać…