Wiadomości, które napływają na temat sequeli „Awatara” są często tak abstrakcyjne i tak niewiele mówią o rzeczywistej treści – poza zwykłymi obietnicami w tych fazach – że często pozostają niezauważone. Wygląda na to, że dzisiaj zatrzymujemy się (a przynajmniej kropkę) w kręcenie czterech sequeli: James Cameron zakończył zdjęcia do „Avatar 2”. I ma „Awatar 3” ukończony w 95%.

Wszystko to po tym, jak Disney opóźnił premierę pierwszego sequela o cały rok, do grudnia 2022 roku. W krótkim wywiadzie udzielił swojemu partnerowi w zmęczeniu Arnoldowi Schwarzeneggerowi: Cameron komentuje, że „Koronawirus wpłynął na nas jak na wszystkich innych. To na nas mocno wpłynęło. Straciliśmy około czterech i pół miesiąca produkcji (…) W dniu, w którym dostarczę „Avatar 2” zaczniemy pracę nad „Avatarem 3”. W tej chwili kręcę w Nowej Zelandii (…) Mamy już 'Avatar 2′ ukończony w 100% i około 95% 'Avatar 3’”.

To oczywiście nie znaczy, że film jest skończony. Teraz Cameron ma przed sobą gigantyczną postprodukcję, która być może zmusi Cię to do całkowitego wyciśnięcia tych dwóch lat, które pozostały przed końcem 2022 roku. Ale podczas gdy niezliczone działy efektów specjalnych i montażu pracują, on może zająć się resztą części… i możemy przejrzeć, co dokładnie wiemy o sequelach (zapowiedź: bardzo mało).

„Awatar 2”

Oczywiście jest to kontynuacja, o której wiemy najwięcej. Wśród zespołu technicznego powtarzającego się za kamerami jest współproducent Jon Landau. Ponownie Cameron pisze scenariusz, chociaż tym razem nie podpisuje go sam, ale ręka w rękę z Joshem Friedmanem (Cameron zwykle w produkcjach takich jak serial „Kroniki Sary Connor” czy „Terminator: Mroczny los”). Całkowicie zmienia się reżyser zdjęć, który był w pierwszym Mauro Fiore, a którego zastępuje Russell Carpenter. To właśnie z Carpenterem Cameron zdobył Oscara za najlepsze zdjęcia do „Titanica”.

Jeśli chodzi o obsadę, powtarzają między innymi Sama Worthingtona, Zoe Saldana, Stephena Langa, Giovanniego Ribisiego i Joela Davida Moore’a. Sigourney Weaver powraca, ale w innej roli. Do obsady dodano takie nazwiska jak Kate Winslet, Michelle Yeoh, Jemaine Clement i Vin Diesel. Rozpoczęcie zdjęć rozpoczęło się w sierpniu 2017 roku, a w krótkim czasie przeniósł się do Nowej Zelandii, gdzie równolegle kręcono trzecią część. W listopadzie 2018 roku motion capture zostało już zakończone.

Film, jak wiemy, miał nierówny rozwój i był opóźniany osiem razy. Początkowo planowana data premiery to 2014 rok, kiedy planowane były tylko dwa sequele jednocześnie, ogłoszono to w 2010 roku, rok po premierze oryginału. Uzasadnieniem pierwszego opóźnienia było to, że technologia obsługująca te pierwsze sequele nie była wystarczająco potężna i musiała poczekać na jej opracowanie. Cameron szedł dosłownie szybciej niż historia kina. Innym powodem kolejnych opóźnień, jakie miał Cameron, była złożoność pisania scenariusza do tak wielu sequeli jednocześnie.

Jak zwykle w takich przypadkach, na temat fabuły „Avatar 2” jest bardzo mało danych: rozgrywa się ona 13 lat po oryginalnym filmie, a w nim bohaterowie tej przygody niebieskich olbrzymów z kosmosu, Jake’a Sully’ego i Neytiri, założyli rodzinę. Okoliczności zmuszają ich jednak do opuszczenia domu i zatracenia się w niezbadanych rejonach Pandory, gdy zagrożenie bezpośrednio z przeszłości chce zakończyć ich spokojną emeryturę.

Może mieć z tym coś wspólnego pułkownik Quaritch (Stephen Lang), który zginął w pierwszej części, ale którego powrót został już potwierdzony przez Camerona dla pierwszych trzech sequeli. Ten gwarantował, że Quaritch w rzeczywistości zginął, tak jak widzieliśmy, ale technologia przyszłości pozwala go sprowadzić, choć może nie w tak cielesny sposób. Konfrontacja odbędzie się na oceanie Pandory, dla której Cameron zaprojektował kompletny i wiarygodny ekosystemchociaż intencją reżysera jest również odwiedzenie innych księżyców Polifema w następstwie.

To właśnie ten przede wszystkim podwodny stan filmu również skomplikował realizację efektów specjalnych, ponownie w rękach Weta Digital. Zespół zajęło półtora roku opracowanie systemu przechwytywania ruchu, który umożliwiłby symulację środowiska podwodnego.. Weta wyjaśnił, że to, co przyprawiało ich o ból głowy, to nie dno morza, ale jego powierzchnia, w praktyce rodzaj fałszywego lustra, które emituje tysiące fałszywych sygnałów, których komputery nie potrafią zinterpretować.

„Awatar 3”

Od momentu pojawienia się „Avatara 2” okres premiery sequeli będzie się skracał. Ten drugi sequel jest zaplanowany na 20 grudnia 2024, a tutaj współautorami będą Rick Jaffa i Amanda Silver, odpowiedzialny za scenariusz „Powstania planety małp” i jego pierwszej kontynuacji, a także „Jurassic World” i niedawnego „Mulan”. Powracające obsady z poprzednich części to między innymi Sam Worthington, Zoe Saldana, Stephen Lang, Sigourney Weaver, Joel David Moore, Michelle Yeoh, Jemaine Clement i Oona Chaplin.

Ujawnione tytuły sequeli „Avatar” wywołały internetowe żarty z ich nieoczekiwanego, niezamierzonego erotyki

Z „Awatara 3” praktycznie wszystkie wiadomości, które do nas docierały, odnosiły się do opóźnień, które wpłynęły na realizację zarówno tej, jak i drugiej części. James Cameron podziękował za szczęście, jakie mieli podczas kręcenia w Nowej Zelandii, ponieważ tam wpływ koronawirusa był mniejszy, a pod koniec maja otrzymali specjalną wizę, aby kontynuować swój projekt, który władze kraju są zainteresowane jego realizacją ze względu na rozgłos, jaki przyniesie na tym obszarze. Zdjęcia zostały wznowione po dwutygodniowej izolacji dla całej nadzorowanej przez rząd ekipy, tworząc „Avatar 2” i „3” hollywoodzkie produkcje, które jako pierwsze wznowiły przerwane zdjęcia.

Tymczasem pojawiły się plotki. Na przykład w listopadzie 2018 r. BBC ujawniło tytuły wszystkich sequeli, których nie potwierdził Cameron i który stwierdził, że w tej chwili nic nie zostało zdecydowane. Wywołali w internecie pewien humor ze względu na swój mimowolny erotyzm: „Awatar: Droga Wody”, „Awatar: Nosiciel Ziarna”, „Awatar: Jeździec Tulkun” i „Awatar: W poszukiwaniu Ewy”.

Kolejna plotka zapewnia, że ​​ta trzecia część będzie miała całkowicie zamknięte zakończenie, w przeciwieństwie do drugiej i trzeciej, pomiędzy którymi przewiduje się pewną ciągłość, logiczną, bo kręconą jednocześnie. Chociaż każdy film ma przypisanych scenarzystów, wszyscy uczestniczyli i nadzorowali scenariusze reszty dostawy, aby nadać im wspólną jednolitość i ton oraz zapewnić spójność rozwoju postaci.

„Awatar 4” i „5”

Tutaj rzeczywiście jesteśmy pogrążeni w absolutnej tajemnicy i istnieje oczywisty powód, który sam Cameron wyjaśnił w 2017 r. „Vanity Fair”: jeśli „Avatar 2” i „3” nie zarobią wystarczająco dużo pieniędzy, nie będzie czwartego i piątej raty. Dlatego w zasadzie wszystkie fabuły są przecinane trzecią częścią. Jednocześnie Sigourney Weaver, jedyna aktorka, która wypowiadała się o tych ostatnich częściach, stwierdziła, że ​​już pracuje nad tymi sequelami.

Wszystko to było przed przejęciem Foxa przez Disneya: to właśnie to zapowiadało ostatnie opóźnienia, a także to, które potwierdził, że czwarta i piąta rata są na stole, ale oficjalnie się od nich nie rozpoczęły. Ten nadmiar roztropności jest uzasadniony: w 2017 roku, wciąż pod parasolem Foxa, „Variety” powiedział, że cztery sequele będą najdroższym projektem filmowym w historii: w sumie kosztowałby miliard dolarów, co zakłada indywidualny budżet w wysokości 250 milionów dolarów.