Nie było łatwo wybrać pięć najstraszniejszych adaptacji filmowych odtwarzaczy wideo, tak wiele horroru dostarczyło nas do Hollywood w ostatnich latach.

Od dawna utrzymuje się, jak dotąd, w dużej mierze niepodważalne twierdzenie, że przemysł filmowy nie jest w stanie cierpieć na przyzwoitą adaptację odtwarzacza wideo. Najnowszy film Tomb Raider może już zaczynać to obalać, chociaż i ten film nie odniósł niepodzielnego sukcesu. Jeśli jednak spojrzymy wstecz na owoce minionych dziesięcioleci, znajdziemy głównie dzieła, które aktorzy dzisiaj woleliby wymazać ze swojej przeszłości. Z wyjątkiem, oczywiście, Uwe Bolla, który prędzej wysłałby wszystkich reporterów w cieplejszy klimat, niż przyznał się do przestępstwa celuloidowego, którego popełnił w swoich adaptacjach gier. Zebraliśmy teraz pięć najbardziej toastowych adaptacji w historii kina, które nie są polecane nawet najbardziej nerwowym.

5. Mortal Kombat 2. – Drugi bieg (Mortal Kombat: Unicestwienie)

Pierwsze kino Mortal Kombat było nadal dość przystępne, oczywiście nie zmieniło świata, ale Christopher Lambert też nie musiał z tego powodu ukrywać się w szkockich Highlands. Z drugiej strony to nie przypadek, że sequel nie był już podejmowany przez francusko-amerykańskiego aktora. W miejscu Włączył się James Remar, ale musiał też poszukać czegoś innego do ról Sonyi Blade i Johnny’ego Cage’a. Nie rozumiemy nawet, dlaczego Linden Ashby, na przykład, nie była podekscytowana filmem, który zabija jej bohatera, Johnny’ego Cage’a, w ciągu pierwszych pięciu minut. Oczywiście to nie z powodu wymiany aktorów Anihilacja stała się tak zła, że ​​lata, których nie mogliśmy upiększyć w naszych wspomnieniach. Zero fabuły, kiepska oprawa wizualna, śmieszne kostiumy i, co najsmutniejsze, boleśnie nudne, jednopłaszczyznowe zapasy charakteryzowały ten film, czego brakowało, co czyniło pierwszy Mortal Kombat nieco sympatycznym.

4. W imię króla: Opowieść o oblężeniu lochów

W imieniu króla węgierski tytuł nie sugeruje już, że jest to adaptacja Dungeon Siege Jason Statham z pewnością gra rolnika, który był także bohaterem pierwszej gry wideo Dungeon Siege. Oprócz Stathama Ray Liotta i Burt Reynolds niewytłumaczalnie nazwali Uwe Bolla (widzisz, nie unikniemy „mistrza”), ale John Rhys-Davies ani Ron Perlman nie mogą być dumni z tego, że przyczynili się do tej dumy. Wioskę naszego bohatera najeżdżają źli żołnierze krugów, jego syn zostaje zabity, a żona porwana. Postać Stathama w tym momencie poprzysięga zemstę, a twórcy obiecują nam epickie bitwy i niesamowite przygody, ale zamiast tego mamy nieskończenie elegancki CGI i niespójną, zabugowaną historię. Jeśli jednak ktoś ma na to ochotę, oprócz 127-minutowej wersji filmowej można również przejrzeć 165-minutowe wydanie DVD.

3. BloodRayne – W cieniu prawdy (BloodRayne)

Jeszcze raz Uwe Boll to film i nie ostatni na liście. Są też wielkie nazwiska w BloodRayne 2005, oprócz Michaela Madsena, który żył kilka piękniejszych dni wcześniej, wziął w nim udział na przykład Ben Kingsley, co jest całkowicie niezrozumiałe. Kristanna Loken jako pół-człowiek pół-wampir BloodRayne nie może nic dodać do tej zagmatwanej całości. Rozbija wielu krwiopijców w miły sposób, a wraz z innymi łowcami wampirów zamierza wciągnąć króla wampirów, Bena Kingsleya, na stos. Gdybyśmy mieli szukać jednego powodu, dla którego należałoby zajrzeć w tę letnią mistyfikację we wszystkich stylach, perukę Kingsley, która może wywołać co najmniej półuśmiech na naszej twarzy.

2. Sam w ciemności

Możesz pomyśleć, że to jest dno tego wszystkiego, ale może to być zaskakujące, ale jest jeszcze niższe. Niemcowi udało się również reprezentować jednego z czołowych odtwarzaczy wideo z gatunku horrorów, Uwe Boll musi trochę deptać, żeby nadążyć. Z gier wychowano tylko tytuł i bohatera, wszystko inne to zwykła niemożliwa do wyśledzenia burza mózgów Bolla. W przeciwieństwie do gier wideo nasz protagonista posiada umiejętności profesjonalnego mistrza sztuk walki, który, jeśli nie przeszkadza w serii ruchów, które nie są krępujące dla mistrzów kungfu, to rozsiewa śmierć za pomocą brutalnych karabinów maszynowych. Najbardziej nieprzyjemną rzeczą w tym wszystkim jest to, że Alone in the Dark nie jest przerażające ani na sekundę, chociaż przynajmniej byśmy się tego spodziewali.

1. Super Mario Brothers (Super Mario Bros.)

Niemal każdy gracz wie, że w 1993 roku bracia Mario dostali filmową adaptację, której ci, którzy jeszcze odważyli się i zajrzeli do filmów Rocky’ego Mortona i Annabel Jankel, do dziś nie byli w stanie w pełni odzyskać. Bob Hosking i John Leguizamo zagrali dwie tytułowe postacie, które wyruszyły na ratunek księżniczce Daisy. Nawiasem mówiąc, podstawowy konflikt polega na tym, że zły Koopa chce zniszczyć ludzkość przez połączenie dwóch wymiarów, a jego głównym pragnieniem jest, aby dinozaury ponownie rządziły światem. Świetny rytm, prawda? A od tego momentu Super Mario Brothers stało się jeszcze bardziej okropne, co nie mogło nawet wykorzystać czynnika humoru. Obecnie twórcy Gru and Minyons pracują nad nowym filmem Super Mario Bros., który już będzie o wiele lepszy niż film z 1993 roku, jeśli kamera pokaże tylko smażącego żółwia żółwia przez 90 minut, podczas gdy małpa cymbały zapewnia muzykę.

Więc to jest nasza lista, ale warto na nią zajrzeć Kompilacja Mafab również otrzymujesz pełny obraz tematu. Oczywiście twoje komentarze mogą zawierać twoje komentarze: jakie według ciebie były najgorsze adaptacje? Czy House of the Dead z 2003 roku czy Double Dragon z 1994 roku powinien znaleźć się w TOP 5?

Skomentuj swoje własne listy!