W tej nowej sekcji pozwoliliśmy redaktorom PU opowiedzieć o tym, w co grali w ciągu ostatniego miesiąca. Są jak gracze, ci redaktorzy PU!

Miesiące letnie zawsze były dla graczy całkiem martwe – to idealny czas na granie w niektóre gry w tym stale wydłużającym się zaległościach – ale to lato wcale nie jest rozczarowujące pod względem wydań, nie tylko dzięki genialnemu Overcooked 2 i nowemu World of Rozszerzenie Warcrafta. Jednak w redakcji granych klasyków jest aż nadto, by zabić czas.

Kłamstwo

W tym miesiącu ograniczyłem się do jednej gry: World of Warcraft. Po kilkumiesięcznej nieobecności ponownie wybrałem MMORPG kilka tygodni temu. Oczywiście musiałem być trochę przygotowany na nowy dodatek (Battle for Azeroth).

Mój powrót do WoW z grubsza zbiegł się z premierą łatki przed rozszerzeniem. Byłem świadkiem, jak Sylvanas Windrunner zrównała Teldrassil z ziemią i była w stanie (w pewnym sensie) zemścić się na królu Anduinie tydzień później.

Jestem teraz zajęty przekopywaniem się przez Battle for Azeroth (przeczytaj moją recenzję tutaj). Wątpię, czy w przyszłym miesiącu dostanę się do kolejnej gry. Za bardzo lubię WoW za to.

Graddus

Obecnie jestem trochę w fazie retro. Na przykład w tym miesiącu grałem w LA Noire, Dead Space 3 i – kaszle – Call of Juarez: The Cartel ponownie na PlayStation 3, po ukończeniu ich na Xbox 360 lata temu.

Następnie, podczas jazdy pociągiem z Amsterdamu – Maastricht, skonsumowano dużą część wersji Switch Captain Toad: Treasure Tracker (co za wspaniała gra), a także Red Faction Guerrilla: Re-Mars-Tered i dopracowane PS4 wersja. pierwszego Dead Rising.

Ponadto zrobiłem recenzje We Happy Few i PES 2019. Te kilka gier na Nintendo 64 i SNES, w które wciąż grałem, na razie zostawię na boku. Tak, w sumie dość spokojny miesiąc, więc…

Marvin

Przyznanie się tutaj trochę boli, ale dni bez podnoszenia w World of Warcraft powróciły. Minęło około siedmiu lat, odkąd ostatnio spędziłem tyle godzin w tym MMORPG, ale po pominięciu kilku rozszerzeń Battle For Azeroth i tak mnie przekonał. W tym rozszerzeniu jest tak niemożliwy pojemnik z treścią, że nawet nie skończyłem ze wszystkimi zadaniami, a kochający wiedzę geek we mnie naprawdę to lubi. Teraz, kiedy moje letnie wakacje dobiegają końca, muszę znowu ograniczyć, a to będzie trudne. Zbliża się pierwszy nalot. Czas na dyscyplinę.

Czy to wszystko, w co grałem? Zdecydowanie nie! W zeszłym miesiącu zdobyłem swoje pierwsze w historii Platynowe Trofeum w grze na PS4. Większość gier nie ekscytuje mnie na tyle, by wyruszyć na polowanie na trofea – zwykle rozprasza mnie fabuła lub odmawiam wykorzystania pewnych mechanizmów rozgrywki – ale jeśli chodzi o LEGO Harry Potter 1-4, lubię robić wyjątek. Nie chcę wiedzieć, ile czasu moja dziewczyna i ja byliśmy w trybie współpracy; przeszliśmy tę pierwszą grę tylko dwa razy, więc oboje zdobyliśmy platynę. Potem następują lata 5-7. Och, i więcej Pokémon Go, jak zawsze.

Laura

Rozgotowane 2! Jestem mocno uzależniony od tej gry. Chociaż zwykle nie jestem prawdziwym kolekcjonerem (z wyjątkiem gier LEGO), ta gra inspiruje mnie do zdobycia tych trzech gwiazdek nawet na największych rotlevels. To prawda, że ​​w pewnym momencie naprawdę potrzebujesz wielu gwiazdek, aby odblokować nowe poziomy.

Najlepiej jest z wami dwojgiem, ponieważ sami musicie myśleć inaczej i ciągle się zmieniać: to gorączkowe tempo jest wystarczająco złe tylko z wami dwojgiem. Jak pisałem w swojej recenzji, szczególnie podoba mi się sposób, w jaki naprawdę myślisz na początku poziomu: „WAAAHH, co to jest?!”, aby czuć się z tym znacznie bardziej komfortowo w drugiej rundzie i wreszcie po trzech lub więcej czterech razy próbując ponownie włożyć te trzy gwiazdki do kieszeni. Przeklinanie, tyrady, radość, satysfakcja. To mała gra, ale taka, o której myślę regularnie, kiedy robię inne rzeczy. Chwileczkę… pizza!

Michel

Prawie nie spędziłem sierpnia na nowych grach; Overcooked 2 był jedynym naprawdę nowym tytułem, w który grałem jak Laura. Przeszłam tylko przez pierwszy świat z moją partnerką, bo to mnie niesamowicie szybko stresuje.

Oprócz Fortnite, w który wiernie gram w każdym sezonie od 4 sezonu, swój czas spędzałem głównie na rozgrywkach Bayonetta. Po prostu przyznam: mimo że zacząłem już pierwszy Bayonetta na Xboksie 360 ​​i Wii U, nigdy nie przekroczyłem kilku pierwszych poziomów. Gra po prostu zbyt mocno mnie kopnęła. Na Switchu postanowiłem więc grać na łatwym i dlatego w końcu udało mi się dokończyć oryginał. Teraz pracuję nad sequelem. Wreszcie mogę mieć coś do powiedzenia w tych fajnych grach, chociaż puryści powiedzą mi, że prawdziwe doświadczenie zaczyna się dopiero od „normalnego”.

W końcu ścigałem się również w sierpniowej trylogii Crash Bandicoot: N. Sane. Grałem już w gry na oryginalnym PlayStation, a w zeszłym roku przeszedłem trylogię również na PlayStation 4, ale teraz po prostu zrób to ponownie na Switchu. Czemu? Ponieważ to po prostu pyszne platformówki, właśnie dlatego. Choć twierdzę, że pierwszy Crash Bandicoot to wciąż najlepsza i najczystsza platformówka!

Piotr Koelewijn

W sierpniu nic nie pojawia się prawie nigdy, co sprawia, że ​​jest to najlepszy miesiąc na granie w starsze gry. Zacząłem miesiąc grając w YS VIII: Lacrimosa lub Dana na Switcha. Nie, nigdy nie słyszałem o serialu i tak, czuję się jak ogromny głupiec, czekając przez te wszystkie lata. To jedna z najlepszych gier RPG akcji, w jakie kiedykolwiek grałem, i obowiązkowa, jeśli lubisz rozgrywkę w stylu Kingdom Hearts.

Grałem też w Guardians of the Galaxy od Telltale, co było niezłą robotą. Drewniane animacje mogę wybaczyć, ale ich sposób opowiadania staje się nudny, a konkurencja wyprzedza ich z lewej i prawej strony. Bardzo rozczarowujący. Lepszym doświadczeniem jest Ori and the Blind Forest. Po prostu genialne i mam nadzieję, że wkrótce wrócę do tego… ale najpierw walcz z Hordą w World of Warcraft: Battle for Azeroth!

Sven

Nigdy nie sądziłem, że to się powtórzy, ale w sierpniu spędziłem kilka godzin z powrotem w No Man’s Sky! Wraz z nadejściem aktualizacji NEXT w cudowny sposób stała się wciągającą grą. Mówię, wydaje się, ponieważ po tych godzinach planety znów zaczęły wyglądać bardzo podobnie i ponownie doszedłem do wniosku, że niekończące się mielenie zasobów i makabryczne zarządzanie ekwipunkiem nie jest zabawną rozgrywką. A jednak gdzieś nadal mam słabość do No Man’s Sky. Co więcej, jest to świetna gra na relaks z dobrym podcastem w tle.

Wracając na ziemię, jestem teraz po całej grze Half-Life 2, zwłaszcza w przypadku najnowszej części serialu Eye for Detail. Przyznajmy się: nigdy nie zagrałem poprawnie tego czternastoletniego arcydzieła! Oczywiście całkowicie opóźniony, ale na szczęście gra nadal jest doskonale grywalna. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj!

Karim

W zeszłym miesiącu skończyłem Detroit: Become Human. Człowieku, jakie to było wspaniałe doświadczenie! Naprawdę polecam wszystkim zagrać w tę grę, o dziwo, naprawdę dowiadujesz się, jak się zebrałeś. Również dość konfrontacyjny.

Ponadto, ponieważ grałem w wiele streamów z grami i grałem w Splinter Cell: Blacklist po raz drugi w życiu. Spędziłem też dużo czasu na Pokémon TCG Online, Sea of ​​​​Thieves i pracuję z moją dziewczyną, aby doskonalić nasze umiejętności Super Smash w wersji Wii U, abyśmy mogli kiedyś pokonać Samuela.

Wouter

Miniony tydzień był w całości poświęcony Spinnemanom, ale nie wolno mi wiele o tym mówić. Sprawdź moją recenzję online w przyszły wtorek! Wcześniej w tym miesiącu zrecenzowałem The Banner Saga 3 dla magazynu PU, a zakończenie trylogii było dość emocjonalną jazdą, z której ledwo doszedłem do siebie. Gram w tę serię od 2014 roku i mimo świeżej oprawy, postacie i fabuła na pewno mnie nie zmroziły. Jestem bardzo ciekawa, jaki programista Stoic wymyśli następny…

O tak, uruchomiłem też Detroit: Become Human i zagrałem w jego pierwsze rozdziały, ale wkrótce potrzebowałem trochę akcji i sprawności palców, więc w końcu ukończyłem Wolfenstein II: The New Colossus. Pomimo frustracji, że podczas finałowego bossa (naprawdę nie wiedziałem, że jestem już na końcu) odrzuciłem ustawienie trudności i przegapiłem Trofeum, satysfakcjonujące, chore zakończenie sprawiło, że nie śpieszyłem się z tą przygodą BJ. zapomni. Nie wydaje mi się, żeby była tak silna jak The New Order, ale w tej grze jest kilka szalonych dobrych momentów!

Johan

W tym miesiącu grałem głównie w Overwatch – Lucioball powraca! Razem z moim zwykłym kumplem z gry prawie awansowałem do Diamentu. Często jest to frustrujące tryby – podskakiwanie za piłką, gdy faktycznie biegniesz trochę za wolno, niewłaściwa synchronizacja strzału i obserwowanie, jak piłka przelatuje obok ciebie w kierunku własnej bramki lub skakanie w złym momencie z powodu drobnego błędu w obliczeniach. celem jest obrona.

Ale chwile, w których faktycznie strzelasz świetnego gola, rzucając się nad bramkarzem lub rzucając się z toru skoku z ładnym dośrodkowaniem innego gracza, aby wystrzelić piłkę w róg z powietrza, sprawiają, że zmagania są tego warte. Niestety w tym tygodniu tryb ponownie zniknie, więc wszystko zależy od tego, czy uda nam się osiągnąć tę kolejną rangę.

Ponadto w końcu udało mi się przekonać tego samego przyjaciela, aby zaczął grać w Hollow Knight. Kiedy opisał swoje doświadczenia, palce zaczęły mnie swędzieć i włączyłem go na drugą grę, teraz, gdy wszystkie DLC są skończone. Co za gra! Zacięta walka, piękny styl artystyczny i melancholijna atmosfera są tak fachowo wykonane, że był to poważny kandydat na moje GOTY 2017 – w tym samym roku ukazały się Breath of the Wild i Horizon: Zero Dawn.

W co graliście wszyscy w sierpniu? Dajcie znać w komentarzach!